Dorota Gardias obala mit swojej idealnej figury: Mam tu i ówdzie. Radzi sobie specjalnymi trikami

Dorota Gardias szybko odzyskała figurę po urodzeniu synka.
Dorota Gardias obala mit swojej figury - Mam tu i ówdzie - zdradza prezenterka - Oglądają mnie młode mamy i mogą zazdrościć mi figury. Ale są gorsety, specjalna bielizna... Muszę przyznać, że też mam tu i ówdzie - mówi Dorota Gardias. Dorota Gardias 2,5 miesiąca temu urodziła synka. Dziennikarka szybko wróciła na salony i równie szybo zachwyciła zgrabną sylwetką. Na "Różach Gali" miała na sobie piękną dopasowaną suknię od Violi Piekut, w której prezentowała się wyjątkowo smukło. Prezenterka zapewniła jednak, że tak naprawdę jej figura wcale nie jest pozbawiona mankamentów. - Wiem, że oglądają mnie mamy 3-mięsiecznego czy półrocznego dziecka i mogą zazdrościć. Ale są gorsety, specjalna bielizna i muszę się przyznać: ja też mam tu i ówdzie - przyznała się w "Dzień dobry TVN". Gardias promienieje. Jak to robi, że tak pięknie wygląda? - Mam dziecko - odparła ze śmiechem. Mimo że opieka nad malcem wypełnia jej czas, Gardias przyznała, że czasem warto oderwać się od rutyny. Jednak nawet poza domem, myśli o swoim synku. - Mój partner i menedżer się kontaktują i mówią: Ona musi tu być, musi się oderwać. Z relaksem to jednak nie ma nic wspólnego, bo myślami jestem przy rodzinie. Teraz też, jak skończymy rozmawiać, to biorę płaszczyk i idę do domu - wyjaśniła.

Dorota Gardias 2,5 miesiąca temu urodziła córkę, Hanię. Dziennikarka szybko wróciła na salony i równie szybo zachwyciła zgrabną sylwetką. Na "Różach Gali" miała na sobie piękną dopasowaną suknię od Violi Piekut, w której prezentowała się wyjątkowo smukło. Prezenterka zapewniła jednak, że tak naprawdę jej figura wcale nie jest pozbawiona mankamentów.

Wiem, że oglądają mnie mamy 3-mięsiecznego czy półrocznego dziecka i mogą zazdrościć. Ale są gorsety, specjalna bielizna i muszę się przyznać: ja też mam tu i ówdzie - przyznała się w "Dzień dobry TVN".

Gardias promienieje. Jak to robi, że tak pięknie wygląda?

Mam dziecko - odparła ze śmiechem.

Dorota Gardias Kapif

Mimo że opieka nad malcem wypełnia jej czas, Gardias przyznała, że czasem warto oderwać się od rutyny. Jednak nawet poza domem, myśli o swoim synku.

Mój partner i menedżer się kontaktują i mówią: Ona musi tu być, musi się oderwać. Z relaksem to jednak nie ma nic wspólnego, bo myślami jestem przy rodzinie. Teraz też, jak skończymy rozmawiać, to biorę płaszczyk i idę do domu - wyjaśniła.

Dorota Gardias Kapif

Vic