Doda o poprawianiu urody: Kombinuję sobie, nie widzę w tym nic złego

Co sądzi o swojej urodzie?

Jeżeli Doda mówi o swojej urodzie, to zawsze można się spodziewać czegoś ciekawego. Zapytana przez portal Onet.pl, co chciałaby w sobie zmienić, powiedziała.

Chciałabym być trochę wyższa. Mam 169 cm, i to jak się mocno wyprostuję. Ale chyba każda dziewczyna chciałaby być modelką.

Redaktor zapytał Dodę także o usta, które wydały mu się nieco większe, niż kiedyś. Oto, co mu artystka odpowiedziała:

Kombinuję sobie od czasu do czasu różne rzeczy. Nie widzę w tym nic złego, zwłaszcza że nie są to rzeczy stałe. Dlaczego? Nie wiem. Może dla poprawy samopoczucia. Każda baba lubi sobie coś majstrować z panią kosmetyczką. To leży w naszej naturze.

Doda przy okazji sprzedała swój patent na dbanie o siebie.

Jeżeli miałabym sprzedać złotą radę dla kobiet, to będzie to minimum dziesięć godzin snu, zdrowe i ekologiczne jedzenie i przede wszystkim zero papierosów.

Trudno się z tą radą nie zgodzić, tylko jak tu wykombinować dziesięć godzin dziennie na sen :)

To nie pierwszy raz, kiedy Doda wypowiada się o poprawianiu urody.

Nawet, jeżeli po latach będę wyglądać tak, jak teraz wygląda Brigitte Bardot, czyli będę tak pomarszczona, jak brzoskwinia po przejściach, bez wahania naciągnę się jak guma w gaciach i nie będę się tym przejmować - powiedziała na wiosnę w rozmowie z serwisem Polki.pl.

Premiera gry video Assassin???s Creed IV Black Flag, klub MILA, Zegrzynek, 24.10.2013, fot. WBF/Eryk SzmitWBF

alex