Urbański: Kilka tygodni po śmierci ojca usłyszałem od żony, że mam sobie z tym wszystkim radzić sam

Dziennikarz pierwszy raz opowiedział o rozwodzie.

Hubert Urbański udzielił w najnowszym "Newsweeku" bardzo szczerego wywiadu. Pierwszy raz odpowiedział o swoim rozwodzie z Julią Chmielnik, śmierci ojca i stracie pracy. Rozmowa zaczęła się od bezpiecznego dla dziennikarza tematu, czyli pracy. Urbański od roku jest bezrobotny. Koniec zleceń zawodowych, zapoczątkował złą passę w jego życiu.

Tak naprawdę brak pracy wcale nie jest najważniejszy, wydarzyło się dużo innych rzeczy, które kompletnie zdemolowały moje życie. I nie tylko moje - wyznał w "Newsweeku".

Rok temu zmarł ojciec Urbańskiego. Dziennikarz bardzo przeżywał jego chorobę, chociaż starał się tego nie okazywać. W czasie, kiedy umierał jego tata, Urbański prowadził rozrywkowe show, "Bitwę na głosy".

Mój tata miał raka prostaty, który został szybko zdiagnozowany, naświetlony i wyleczony. Potem okazało się, że rozwinął się u niego rak płuc. Nie dało się go operować, zjadał tatę z miesiąca na miesiąc. Do tego doszedł jeszcze rak jelita i choroba postępowała błyskawicznie. A ja akurat uskuteczniałem wtedy w telewizyjnej dwójce "Bitwę na głosy" - wyznał.

Hubert Urbańskim, Bitwa na głosy III Kapif

Lawina nieszczęść była sprawdzianem dla trwałości małżeństwa Urbańskiego. Niestety, nie zdało go.

Nie miałem kiedy przeżyć tej żałoby, bo niemal równolegle ze śmiercią ojca rozpadło się moje małżeństwo. Znowu przypomina mi się to przysłowie o nieszczęściach, co wszystkie naraz. Czasem, kiedy w twoim życiu następuje kumulacja złych wydarzeń, myślisz sobie: jeszcze tylko tego brakuje, żeby... I wtedy trzask, dzieje się właśnie to, czego najbardziej się obawiasz - dodał Urbański.

Ilona Felicjańska fot. KAPIF

Urbański czuje się winny rozpadowi swojego małżeństwa.

Tu nie ma wielkiej filozofii, wina leży zawsze po obu stronach. Po prostu w pewnym momencie nie byłem w stanie sprostać wszystkiemu. A dla mnie "sprostać wszystkiemu" zawsze znaczyło sprostać oczekiwaniom ludzi, którzy są ważni w moim życiu. Spełnić ich oczekiwania, które nie zawsze są w zgodzie z moimi potrzebami. I w pewnym momencie uświadomiłem sobie, że już nie mogę tak dalej. Że teraz to ja potrzebuję większego wsparcia, zrozumienia. Nie dostałem tego.

Dziennikarz wyznał, że z nieszczęściem musiał radzić sobie sam.

Kilka tygodni po śmierci ojca usłyszałem od mojej żony, że mam sobie z tym wszystkim radzić sam. To był początek końca naszego małżeństwa - zdradził.

Hubert Urbański Kapif

Dziennikarz na palcach dłoni wytatuował pierwsze litery imion swoich czterech córek: 4-letniej Stefanii  i 2-letniej Danuty, które ma z Julią Chmielnik i 23-letniej Marianny i 19-letniej Krystyny, które ma z pierwszego małżeństwa z Urszulą Engelmeyer.

 

Hubert Urbański Kapif

Hubert Urbańskim, Bitwa na głosy III Kapif
Cały wywiad przeczytacie w "Newsweeku".

Vic

Więcej o:
Komentarze (24)
Urbański: Kilka tygodni po śmierci ojca usłyszałem od żony, że mam sobie z tym wszystkim radzić sam
Zaloguj się
  • astalavista

    Oceniono 393 razy 303

    O takich sprawach mówi się przyjacielowi, terapeucie, a nie dziennikarzowi.

  • kwiat_lotosu

    Oceniono 180 razy 162

    Tak to w życiu jest, że jak się wali, to wszystko na raz

  • majaeczka

    Oceniono 174 razy 132

    Trudno jest się odnieść do takich zwierzeń,kiedy mężczyzna opowiada o traumie,jaką przeżył..to chyba potrzebował kogoś,kto by go wysłuchał,zrozumiał..nikt nie jest zestali:(W trudnych momentach wsparcie powinni nam dawać najbliżsi,najukochańsi..Hubert chyba się sromotnie zawiódł..zawsze go lubiłam,dlatego jest mi go bardzo żal,normalnie..po ludzku..ale co nas nie zabije,to nas wzmocni!Mam nadzieję,że facet się się pozbiera i zacznie żyć normalnie,na pewno będzie ostrożniejszy w relacjach z kobietami..

  • dodosdontquack

    Oceniono 97 razy 79

    Oj tam, facet chcial sie wyplakac. Nie ma co skapic zalu, skoro rzeczywiscie ma nieciekawa sytuacje. Z drugiej strony, jak sie zwiazal z jakas rozpieszczona siksa, to czego sie spodziewal?

  • sentence

    Oceniono 160 razy 62

    Ach, te łzawe historie biednego, porzuconego i bezrobotnego Hubercika! A wcześniej piękne zdjęcia z młodą żoną, okładki i bywanie wszędzie... A nie lepiej to było zostać z poprzednią zoną i prawie dorosłymi dziećmi, na które, w razie czego, już te alimenty płaciłoby się krócej? Kryzys wieku średniego potrafi nieźle nawywijać!

  • poprawka

    Oceniono 29 razy 21

    Bo to zła kobieta była.

    agfo.pl

  • poprawka

    Oceniono 47 razy 17

    Wywiad wygląda na tani lans.

    agfo.pl

  • jason.

    Oceniono 29 razy 15

    No cóż jeszcze bardziej osiwieje...

  • lech2011

    Oceniono 8 razy 6

    a co się stało z dzikimi zaroślami na dolnej połowie twarzy ? Jakaś kosiarka heavy duty ?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX