"Po miesiącu ćwiczeń z Ewą zdecydowałam się odejść od męża". Chodakowska zmienia życie fanek

Czy na lepsze?

Ewa Chodakowska zawsze głośno i radośnie powtarza, że zmienia życie swoich fanek. Trenujące z nią kobiety odzyskują utraconą pewność siebie z każdym spalonym kilogramem. W najnowszym wydaniu "Wysokich Obcasów" ukazały się historie fanek Chodakowskiej, które dzięki utracie wagi zdecydowały się na radykalne zmiany w życiu.

Po 20 latach małżeństwa i miesiącu ćwiczeń z Ewą zdecydowałam się odejść od męża. Spakowałam się, zabrałam córki i poszłam do schroniska dla kobiet. Mąż nadużywał alkoholu, znęcał się nade mną fizycznie i psychicznie, wszystko krytykował. To typ dręczyciela, któremu wszystko przeszkadza. Niezależnie od tego, co robiłam, czy uczyłam się francuskiego, czy ćwiczyłam, krytykował. Już w Polsce próbowałam od niego odejść, dwa razy składałam papiery w sądzie, ale tak to jest z kobietami dotkniętymi przemocą, że wracają. Wybaczają i wracają. Nie będzie płacił alimentów, na rozwód się nie zgadza, ale po dwóch latach jego nieobecności i tak go dostanę - powiedziała jedna z bohaterek reportażu Wysokich Obcasów, Ewa.

Ewa Chodakowska Kapif

W artykule zamieszczono także kilka innych historii pokazujących, że zdrowa dieta i treningi Chodakowskiej mogą wywrócić życie człowieka do góry nogami, zmienić je na lepsze. "Trenerka wszystkich Polek" ma więc powody do dumy. Wkrótce ukaże się nowy program, w którym Chodakowska będzie przedstawiać telewidzom właśnie takie trudne historie.

Walczymy o dużo wiecej.. Walczymy o życie.. Dla nas.. Naszych dzieci.. Dla innch ludzi.. Moze ktoś patrząc na nasze wybory i ich konsekwencje, zastanowi sie nad własnym życiem..
Przez ostatnie pare dni chodziłam do tyłu ..nie mogłam pozbierać myśli.. Chęć niesienia pomocy.. wsparcia .. często jest tak wielka, że często pochłania mnie bez reszty..
Nowy cykl dla TVN to nie tylko radosna przygoda wprowadzająca w życie endorfinową rewolucję, nie tylko walka o nowe ciało, zgubione centymetry. To prawdziwi ludzie, prawdziwe rodziny, trudne sytuacje, emocje, łzy... Walczymy o dużo więcej. Walczymy o życie. Dla nas. Naszych dzieci. Dla innych ludzi. Może ktoś patrząc na nasze wybory i ich konsekwencje, zastanowi się nad własnym życiem. Przez ostatnie parę dni chodziłam do tyłu, nie mogłam pozbierać myśli. Chęć niesienia pomocy, wsparcia jest tak wielka, że często pochłania mnie bez reszty... - napisała Chodakowska na Facebooku.

Myślicie, że nowy cykl Chodakowskiej będzie hitem?