Jeden z nich grał z Bartosiewicz. Ale nie spodobali się Łozo: Mógłbym to sobie puścić z taśmy

Co było nie tak?

To nie był dobry odcinek dla Łozo. W niedzielnym "Must be the music" to on zdecydowanie najczęściej używał przycisku "NIE". Jego aprobaty nie zyskał nawet zespół Vivo, który tworzą doświadczeni i uznani muzycy. Ich interpretacja utworu zespołu Placebo nie ujęła jurora:

Dalej nic nie wiem o tym zespole. Ani nie było solówki, ani waszej formy. Odegraliście ten utwór. Mógłbym to sobie puścić z taśmy - krytykował.

Jednak zupełnie nie zgodzili się z nim pozostali jurorzy, którzy zagłosowali 3 razy "TAK".

Był drive - mówiła Kora.
Nie zawiodłem się. Szczególne słowa uznania dla Krzysztofa Polińskiego, którego nagrania z Edytą Bartosiewicz towarzyszą mi od lat. Genialne! - zachwycał się Sztaba.

Gdy Paulina Sykut za kulisami zapytała lidera zespołu o słowa Łoza, ten odpowiedział:

Są gusta i guściki. Ale my szanujemy każdą opinię.

Opinia Łoza okazała się prorocza, bo zespół nie dostał się do półfinałów. Panowie jednak świetnie dają sobie radę. Oto ich najnowszy teledysk:

Kogo jeszcze zobaczymy w półfinałach? Trafili do nich: Patrycja Nowicka, Marcin Czerwiński, Kasia Zaręba, Anna Jęczarek, Ewa Lewandowska, Be My, Joanna Wołoczko, Jadwiga Kuzaka, Liliana Iżyk, Jolanta Tubilewicz, Paweł Bis Rząsa, Jakub Kusio, Łukasz Szczepanik, Rocket, Pajujo, Shata QS, Pora wiatru, Studio sztama, Babsztyl, Sarkast, Roots Rockets, Mistic, Offensywa oraz Terra bite.

Komu kibicujecie?

Abc

Więcej o: