Jak po porodzie zmieni się życie intymne Doroty Gardias? "Wierzę, że dzięki Hani nasza relacja..."

Dorota Gardias szczerze obawach i nadziejach przyszłej mamy.

Poród Doroty Gardias już tuż, tuż. Pogodynka i jej partner Piotr Bukowiecki już niedługo na świecie przywitają ich pierwszą córeczkę Hanię. Przyszła mama nie obawia się jednak o ich życie intymne.

Znam pary, u których życie seksualne kuleje po narodzinach dziecka. Ja wierzę, że dzięki Hani nasza relacja jeszcze się poprawi, sklei. Nie obawiam się, że przestanę się podobać mojemu mężczyźnie. Nie udaję seksbomby, ale dobrze czuję się ze swoim ciałem. Od Piotra dostaję wsparcie, akceptację, komplementy - nie wyobrażam sobie inaczej - wyznała na łamach "Twojego Stylu".

Gardias, była modelka, nie zaniedbuje swojego ciała.

Ale dziecko przyćmiło moją potrzebę epatowania seksapilem. Dbam o siebie w granicach rozsądku: smaruję ciało oliwką, chodzę na masaż. Cieszę się, że przed ciążą chodziłam dwa razy w tygodniu na siłownię. Teraz mięśnie trzymają brzuch. A co, jeśli zostanie sflaczała skóra, rozstępy? Zadbam o siebie, ale bez obsesji - czytamy w tym samym materiale.

 

Dorota Gardias WBF

 

Pracując w świecie mediów, czuje się na plecach ciągle oddech konkurencji. Wiadomo, nie ma ludzi niezastąpionych, jednak Gardias podchodzi do swojego powrotu do pracy ze stoickimi spokojem. Przygotowuje się na każdy scenariusz.

Po sześciu miesiącach chcę wrócić na antenę i nie zadręczam się, że nie zobaczę swojego nazwiska w grafiku. Tyle dziewczyn po urlopie macierzyńskim znowu jest na wizji, Agnieszka Cegielska, Marta Kuligowska. Ale oczywiście czasem irracjonalnie się boję. Wyobraziłam sobie: "Zwalniają mnie. I co?". Podramatyzuję, a potem wezmę się w garść i poszukam pracy. W telewizji, bo to kocham. Inne pomysły? Może jako pedagog założyłabym przedszkole? Mojemu dziecku niczego nie zabraknie, nawet jeśli miałabym wrócić do śpiewania na weselach - powiedziała "Twojemu Stylowi".

 

Dorota Gardias WBF

karo