Na ślubie Mroczka ochroniarze zaatakowali fotografów? "Zaczęli nas odpychać, a w pewnym momencie jeden z nich wyciągnął pałkę"

Podobno zachowywali się wyjątkowo agresywnie.
Ochroniarze Mroczka atakowali fotografów Podobno zachowywali się wyjątkowo agresywnie Fakt.pl: Na ślubie Marcina Mroczka ochroniarze zaatakowali fotografów? "Zaczęli nas odpychać, a w pewnym momencie jeden z nich wyciągnął pałkę" Ochrona na ślubie Marcina Mroczka agresywnie zachowywała się wobec fotoreporterów, którzy stali przed kościołem w Tarczynie, by zrobić zdjęcie młodej parze? Rzekomo mieli ich popychać, byli natarczywi, wrzeszczeli. "Nie byłem jeszcze na takim ślubie, a byłem na wielu. Ochroniarze wyskoczyli do nas. Mówili nam, żebyśmy się wynosili. Krzyczeli: Odsuń się, odsuń się. Ale my nie mieliśmy się gdzie odsunąć, bo za nami stali ludzie. Zaczęli nas odpychać, a w pewnym momencie jeden z nich wyciągnął pałkę!" - opowiadał Faktowi.pl jeden z paparazzich. Dodał on także, że nie była to zwyczajna pałka, jakiej używają policjanci. Sprawiała wrażenie elektrycznej, z jednej strony miała latarkę, a z drugiej paralizator! "Dziennikarze szybko rozeszli się w różne strony i ochroniarze nie mogli ich już powstrzymać od robienia zdjęć. Wytworzyła się jednak zupełnie niepotrzebna i bardzo nerwowa atmosfera. Na szczęście nie udzieliła się ona bohaterom uroczystości - Marcinowi i Marlenie" - czytamy. Ślub Mroczka nie był żadną tajemnicą. Od dawna wiadomo było, kiedy i w którym z tarczyńskich kościołów się odbędzie. Po co te nerwy w tak pięknym dniu?

Ochrona na ślubie Marcina Mroczka agresywnie zachowywała się wobec fotoreporterów, którzy stali przed kościołem w Tarczynie, by zrobić zdjęcie młodej parze? Rzekomo mieli ich popychać, byli natarczywi, wrzeszczeli.

Nie byłem jeszcze na takim ślubie, a byłem na wielu. Ochroniarze wyskoczyli do nas. Mówili nam, żebyśmy się wynosili. Krzyczeli: Odsuń się, odsuń się. Ale my nie mieliśmy się gdzie odsunąć, bo za nami stali ludzie. Zaczęli nas odpychać, a w pewnym momencie jeden z nich wyciągnął pałkę! - opowiadał Faktowi.pl jeden z paparazzich.

Marcin Mroczek, Marlena Mroczek Plotek Exclusive

 

Dodał on także, że nie była to zwyczajna pałka, jakiej używają policjanci. Sprawiała wrażenie elektrycznej, z jednej strony miała latarkę, a z drugiej paralizator!

Dziennikarze szybko rozeszli się w różne strony i ochroniarze nie mogli ich już powstrzymać od robienia zdjęć. Wytworzyła się jednak zupełnie niepotrzebna i bardzo nerwowa atmosfera. Na szczęście nie udzieliła się ona bohaterom uroczystości - Marcinowi i Marlenie - czytamy.

 

Marcin Mroczek, Marlena Mroczek Plotek Ecxlusive

Ślub Mroczka nie był żadną tajemnicą. Od dawna wiadomo było, kiedy i w którym z tarczyńskich kościołów się odbędzie. Po co te nerwy w tak pięknym dniu?

aga

Więcej o:
Komentarze (7)
Na ślubie Mroczka ochroniarze zaatakowali fotografów? "Zaczęli nas odpychać, a w pewnym momencie jeden z nich wyciągnął pałkę"
Zaloguj się
  • witek7205

    Oceniono 60 razy 46

    A ktos was hieny tam zapraszal ze przylezliscie jak stonki?

  • obywatel_rp

    Oceniono 5 razy 3

    Żeby wyluzować trzeba mieć klasę...
    Inna sprawa, że wiocha się zleciała, żeby "celebrytów" powąchać...

    Egzaltacja kumoszek...

  • browaryr

    Oceniono 16 razy 2

    sam pobyt "dziennikarzy"na imprezie tego knota świadczy o ich warsztacie...chyba vic i spolka została sponiewierana...

  • fanstonsow1

    Oceniono 2 razy -2

    hehehehe,
    tez sobie wynajał chłopaków z boru
    jak lewy kopacz?

  • ashydro

    Oceniono 18 razy -2

    A czego się spodziewaliście ?
    Co kraj to obyczaj.Pan młody pochodzi z Siedlec !
    A sztachety z ogrodzenia,płyty chodnikowe nie powyrywane ?
    Nie ma zadymy nie ma wesela.Niektórzy tylko tak potrafią się bawić.

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX