"Katastrofa", "upadek ideału", "wielka wpadka". Występ Joanny Moro w Opolu zmiażdżony przez krytykę

Było naprawdę źle.
"Upadek ideału" w Opolu Występ Joanny Moro w Opolu zmiażdżony przez krytykę Joanna Moro za rolę Anny German w serialu jest nieustannie chwalona. Za to jej występ w Opolu spotkał się z ogromną krytyką. Zagrała Annę German w serialu, a w Opolu zmierzyła się na żywo z jej repertuarem. I o ile za rolę legendarnej piosenkarki Joanna Moro jest nieustannie chwalona, to jej występ na festiwalu spotkał się z ogromną krytyką. Bo nie ma co ukrywać - to naprawdę było bardzo słabe wykonanie trudnego utworu "Człowieczy los", aktorka fałszowała niemiłosiernie. Doskonale wiedziała to sama zainteresowana, bo od razu po występie powiedziała: - Proszę mi wybaczyć, coś było nie tak, ale naprawdę, stać na tej scenie, to jest nie lada wyzwanie. Trema? Presja? Złe warunki techniczne? A może po prostu za małe umiejętności wokalne, by zmierzyć się z tak legendarnym utworem? W końcu nawet Edyta Górniak odmówiła wykonania utworu Anny German. Tłumaczyła na Facebooku: "Jakkolwiek tęsknią Państwo za Jej pięknymi utworami i jakkolwiek te utwory byłyby piękną ozdobą Festiwalu, to jednak mam w sobie nazbyt dużo pokory, aby zmierzyć się z Artystą-Geniuszem. Drodzy Państwo uważam, że repertuar i osoba Pani German powinny pozostać nienaruszone dopóki nie urodzi się równie piękny Głos i Osobowość. Nie uważam, abym miała prawo dotykać Twórczości Pani German w najmniejszym stopniu." Joanna Moro spróbowała i poniosła klęskę. "Katastrofa", "upadek ideału", "wielka wpadka", "porażka", "kompromitacja" - takie określenia jej występu pojawiły się w internecie. Głos zabrał też kompozytor Zbigniew Preisner. W programie "Drugie śniadanie mistrzów" na antenie TVN24 nie przebierał w słowach: "Obejrzałem wczoraj pierwszą piosenkę na festiwalu w Opolu. Wystąpiła tam pani, która grała główną rolę w serialu o Annie German. Może ona jest świetną aktorką, ale to co wczoraj usłyszałem na festiwalu piosenki, to po prostu o pomstę do nieba woła. Ta pani była konsekwentnie obok tonacji i tego co się dzieje. Ja nie mam pretensji, że ta pani nie umie śpiewać, bo zdarza się, ale dlaczego jak nie potrafi śpiewać, występuje na festiwalu polskiej piosenki? Ktoś robi krzywdę nam, słuchaczom i tej pani również. Ja się trochę znam na tym zawodzie. Ta pani po prostu nigdy nie powinna śpiewać. I błagam, jest pani świetną aktorką, ale niech pani nigdy więcej już nie śpiewa."

Zagrała Annę German w serialu, a w Opolu zmierzyła się na żywo z jej repertuarem. I o ile za rolę legendarnej piosenkarki Joanna Moro jest nieustannie chwalona, to jej występ na festiwalu spotkał się z ogromną krytyką. Bo nie ma co ukrywać - to naprawdę było bardzo słabe wykonanie trudnego utworu "Człowieczy los", aktorka fałszowała niemiłosiernie. Doskonale wiedziała to sama zainteresowana, bo od razu po występie powiedziała:

Proszę mi wybaczyć, coś było nie tak, ale naprawdę, stać na tej scenie, to jest nie lada wyzwanie.

Trema? Presja? Złe warunki techniczne? A może po prostu za małe umiejętności wokalne, by zmierzyć się z tak legendarnym utworem? W końcu nawet Edyta Górniak odmówiła wykonania utworu Anny German. Tłumaczyła na Facebooku:

Jakkolwiek tęsknią Państwo za Jej pięknymi utworami i jakkolwiek te utwory byłyby piękną ozdobą Festiwalu, to jednak mam w sobie nazbyt dużo pokory, aby zmierzyć się z Artystą-Geniuszem. Drodzy Państwo uważam, że repertuar i osoba Pani German powinny pozostać nienaruszone dopóki nie urodzi się równie piękny Głos i Osobowość. Nie uważam, abym miała prawo dotykać Twórczości Pani German w najmniejszym stopniu.

Joanna Moro spróbowała i poniosła klęskę. "Katastrofa", "upadek ideału", "wielka wpadka", "porażka", "kompromitacja" - takie określenia jej występu pojawiły się w internecie.

Joanna Moro KAPiF

Głos zabrał też kompozytor Zbigniew Preisner. W programie "Drugie śniadanie mistrzów" na antenie TVN24 nie przebierał w słowach:

Obejrzałem wczoraj pierwszą piosenkę na festiwalu w Opolu. Wystąpiła tam pani, która grała główną rolę w serialu o Annie German. Może ona jest świetną aktorką, ale to co wczoraj usłyszałem na festiwalu piosenki, to po prostu o pomstę do nieba woła. Ta pani była konsekwentnie obok tonacji i tego co się dzieje. Ja nie mam pretensji, że ta pani nie umie śpiewać, bo zdarza się, ale dlaczego jak nie potrafi śpiewać, występuje na festiwalu polskiej piosenki? Ktoś robi krzywdę nam, słuchaczom i tej pani również. Ja się trochę znam na tym zawodzie. Ta pani po prostu nigdy nie powinna śpiewać. I błagam, jest pani świetną aktorką, ale niech pani nigdy więcej już nie śpiewa.

Oglądaliście ten pechowy występ Joanny Moro? Jeśli nie, możecie nadrobić to tutaj.

Alfa

Czy występ Joanny Moro był naprawdę taki zły?