"Jestem w ciąży, moje życie się skończyło". Gardias o macierzyństwie

Dorota Gardias stara się wesprzeć kobiety w ciąży i dodać im sił do życia.
Gardias o macierzyństwie Dorota Gardias stara się wesprzeć kobiety w ciąży i dodać im sił do życia. Dorota Gardias jest w piątym miesiącu ciąży i wygląda olśniewająco. W "DDTVN" zdradziła, że pierwsze chwile, gdy dowiedziała się o swoim stanie, były szokiem. Dorota Gardias jest w piątym miesiącu ciąży i wygląda olśniewająco. W "Dzień Dobry TVN" zdradziła, że pierwsze chwile, gdy dowiedziała się o swoim stanie, były szokiem. - To jest ogromna zmiana w życiu kobiety, z jednej strony ogromna radość, a z drugiej pytania czy dasz sobie radę, czy będziesz w stanie wszystko ogarnąć - mówiła pogodynka. Jej własne doświadczenia skłoniły ją do przejrzenia forów internetowych z wypowiedziami innych kobiet w ciąży. Przemyślenia zamieściła na swoim blogu: "Zrobiło mi się żal pewnej studentki, która pisze, że jest w ciąży, że jej życie się skończyło, że nie skończy studiów, że nie znajdzie pracy, że miała zrobić i zobaczyć jeszcze tyle rzeczy a teraz?... A teraz wszystko przepadło" - pisze na blogu Gardias. Dziennikarka przyznała, że ona sama również miała takie myśli: - Najgorzej było na początku. Niezależnie czy ciąża jest planowana, czy nie, informacja, że zostanie się mamą jest ogromnym szokiem. Z jednej strony nieopisana radość, z drugiej wielki strach, jeszcze większa odpowiedzialność i popłakiwanie w poduszkę i tysiące pytań. Dorota Gardias jednak się nie załamuje. Jest przekonana, że jej życie dopiero teraz się zaczyna, a maleństwo jest największym szczęściem na świecie. Próbuje nakłonić inne kobiety w ciąży do pozytywnego myślenia: - Umówmy się, przed nami cholernie trudne zadanie, nieprzespane noce, problemy, pewnie chwile zwątpienia, ale kochane Wszystko zależy od Nas. Tylko od nas. Zawsze w chwilach zwątpienia mówię sobie: kto da radę, jak nie ja! - dopinguje pogodynka. Dziennikarka twierdzi, że nawet jeśli nie leży to w naturze kobiety, trzeba się przemóc i zacząć myśleć tylko o sobie i dziecku, myśleć pozytywnie i odrzucać wszystko inne.

Dorota Gardias jest w piątym miesiącu ciąży i wygląda olśniewająco. W "DDTVN" zdradziła, że pierwsze chwile, gdy dowiedziała się o swoim stanie, były szokiem.

To jest ogromna zmiana w życiu kobiety, z jednej strony ogromna radość, a z drugiej pytania czy dasz sobie radę, czy będziesz w stanie wszystko ogarnąć - mówiła pogodynka.

Jej własne doświadczenia skłoniły ją do przejrzenia forów internetowych z wypowiedziami innych kobiet w ciąży. Przemyślenia zamieściła na swoim blogu:

Zrobiło mi się żal pewnej studentki, która pisze, że jest w ciąży, że jej życie się skończyło, że nie skończy studiów, że nie znajdzie pracy, że miała zrobić i zobaczyć jeszcze tyle rzeczy a teraz?... A teraz wszystko przepadło - pisze na blogu Gardias.

Warszawa, 27.04.2013. Otwarcie salonu Peticado.N.z Dorota Gardias. FOT. Krzysztof Jarosz/FORUM FORUM/Krzysztof Jarosz

Dziennikarka przyznała, że ona sama również miała takie myśli:

Najgorzej było na początku. Niezależnie czy ciąża jest planowana, czy nie, informacja, że zostanie się mamą jest ogromnym szokiem. Z jednej strony nieopisana radość, z drugiej wielki strach, jeszcze większa odpowiedzialność i popłakiwanie w poduszkę i tysiące pytań.

Dorota Gardias jednak się nie załamuje. Jest przekonana, że jej życie dopiero teraz się zaczyna, a maleństwo jest największym szczęściem na świecie. Próbuje nakłonić inne kobiety w ciąży do pozytywnego myślenia:

Umówmy się, przed nami cholernie trudne zadanie, nieprzespane noce, problemy, pewnie chwile zwątpienia, ale kochane Wszystko zależy od Nas. Tylko od nas. Zawsze w chwilach zwątpienia mówię sobie: kto da radę, jak nie ja! - dopinguje pogodynka.

Dorota Gardias Kapif

Gardias zdaje sobie sprawę, że w ciąży miewa się częste huśtawki nastroju. Opisuje zatem, jak ona stara się sobie z tym wszystkim radzić:

Przede wszystkim postanowiłam "wyluzować", czyli mniej się wszystkim dookoła przejmować. Nie posprzątane, nie ugotowane, nie załatwione... trudno, idę na spacer. Przez ostatnie lata zaniedbywałam przyjaciół. Umawiam się z nimi... Uśmiecham się do siebie. Dużo czytam.

Dziennikarka twierdzi, że nawet jeśli nie leży to w naturze kobiety, trzeba się przemóc i zacząć myśleć tylko o sobie i dziecku, myśleć pozytywnie i odrzucać wszystko inne. Należy wyhamować i nabrać dystansu. Z okazji zbliżającego się Dnia Matki Dorota Gardias złożyła ciepłe życzenia przyszłym mamom, a swoją rodzicielkę nazwała najlepszą na świecie.

Wygląda na to, że Gardias już wszystko poukładała sobie w głowie i sercu. Uważacie jej tekst za pokrzepiający i budujący?

Dorota Gardias Kapif

Emes