Marta Kaczyńska pokazała mieszkanie rodziców. Jak skomentowała plotki o rozstaniu z mężem?

Dużo mówi o córkach.

W najnowszej "Vivie" ukazał się obszerny wywiad z Martą Kaczyńską. Towarzyszy mu sesja córki tragicznie zmarłej pary prezydenckiej w ich sopockim mieszkaniu. Jak zmieniło się jej życie w ciągu tych trzech lat, które upłynęły od katastrofy?

Okrzepłam, dojrzałam. Myślę jednak, że byłoby mi znacznie łatwiej, gdyby okoliczności katastrofy zostały rzetelnie i jednoznacznie wyjaśnione. Czuję się trochę tak, jak ludzie, którzy pozornie wiedzą, co się stało, ale nie mogą odnaleźć swoich bliskich. Podobnie jest, gdy nie można ustalić przyczyny ich śmierci. Ale jestem przekonana, że prędzej czy później dowiemy się, co wydarzyło się 10 kwietnia 2010 roku. Ta prawda jest potrzebna, jak myślę, nie tylko mnie, ale wszystkim Polakom - mówi w "Vivie".

Jej przeprowadzka z córkami do Sopotu wywołała duże zamieszanie. Paparazzi nie opuszczają jej na krok.

Akurat tak się ułożyło, że w tej chwili mieszkam w Sopocie, w mieszkaniu moich Rodziców. I to jest miejsce, które nierozłącznie się z nimi wiąże. Zdawałam sobie sprawę z tego, że za sprawą mojej przeprowadzki media będą miały kolejny pretekst do pisania o mnie. Przez myśl mi jednak nie przeszło, że przez wiele tygodni paparazzi będą mi towarzyszyć niemal każdego dnia. Nie sądziłam, że siedząc w kuchni, będę widziała po drugiej stronie ulicy panów z aparatami, którzy robią zdjęcia mojego okna, a już następnego dnia zobaczę je w gazecie.

Zamieszanie to było związane głównie z plotkami o rozstaniu z mężem, Marcinem Dubienieckim. Zapytana o to przez dziennikarkę, Marta Kaczyńska nie udziela jednoznacznej odpowiedzi:

Małżeństwa mają swoje lepsze i gorsze chwile. Czasami warto coś przemyśleć z dala od swojego poprzedniego życia. Powiem tyle, że teraz rozmawiamy z Marcinem znacznie więcej niż kiedyś, wspólnie spędzamy wolny czas z dziewczynkami. Oboje bardzo je kochamy. One są dla mnie najważniejsze.

Marta KaczyńskaSkan Viva

Marta Kaczyńska bardzo chętnie opowiadała o swoich córkach i ich upodobaniach.

W Ewie widzę dużo mojego Taty, ma doskonałą pamięć i charyzmę, która powoduje, że jest duszą towarzystwa. Ma też - to już mogę powiedzieć - bardzo dobre pióro. (...) Ewa świetnie pisze po polsku i po angielsku, ma bardzo dobry słuch, chodzi na lekcje gry na pianinie, ale przede wszystkim rysuje. Z pasją. Od kilku lat twierdzi, że zostanie projektantką mody. (...) Martynka od najmłodszych lat uwielbia słuchać muzyki i poprosiła mnie, bym ją zapisała na lekcje gry na fortepianie. Wraca do domu z przedszkola, siada do pianina i gra. Po mojej Mamie jest małą melomanką. (...) Martynka jest po Marcinie bardzo usportowiona. Kiedy wysiada z samochodu, to nie idzie, tylko musi biec. Dobrze pływa, świetnie się rusza, znakomicie jeździ na nartach.

Niedługo ukaże się książka o Lechu Kaczyńskim. Marta wyznała, że planuje wydać także własną o rodzicach:

Przyjdzie jednak czas i na moją książkę o Rodzicach. Od czasu do czasu siadam i piszę, bo coraz częściej zdaję sobie sprawę, jak ulotna jest pamięć.

Marta KaczyńskaViva

Alfa