Wojewódzki u Miszczaka na dywaniku? "Kiedy Szymon wyleciał, Kuba poczuł się królem"

Showman jest nietykalny?

Czyżby gwiazdor TVN-u dostał reprymendę? Powiedzmy. Kuba Wojewódzki miał rozmowę z Edwardem Miszczakiem, ale za mocno mu się nie oberwało - twierdzi dwutygodnik "Party":

Szef programowy TVN Edward Miszczak zaprosił go na rozmowę, ale nawet nie dał mu reprymendy, tylko poprosił go, aby spuścił z tonu. Kinga, która odpowiedziała na zaczepkę Kuby, też została o to poproszona. Jej kolejny wpis był już delikatniejszy. A Kuba nie odpuścił i nadal się z niej naśmiewa - powiedziała "Party" osoba z TVN.

A poszło ponoć o słynny już spór na linii Wojewódzki-Rusin. On nazwał ją "utrapieniem ze swoim poczuciem wyższości", ona stwierdziła, że "Wojewódzki to zadufany w sobie arogancki buc".

Kuba Wojewódzkifot. Forum

Podobno Kuba Wojewódzki dostał jeszcze większego zastrzyku pewności siebie po odejściu z TVN Szymona Majewskiego:

Każda telewizja potrzebuje swojego showmana. U nas było ich dwóch, Majewski i Wojewódzki. Kiedy Szymon wyleciał, Kuba poczuł się królem. Każda stacja zna potrzebę istnienia takiej "instytucji": żyć z nim trudno, bez niego chyba się nie da - mówi "Party" pracownik TVN.

Czy faktycznie nie ma takiej rzeczy, której TVN nie wybaczyłby Wojewódzkiemu?

Jax