Policjant przegrał z fotomodelką. Nie odzyska pieniędzy, które wydał na jej piersi!

Zapadł wyrok w niecodziennej sprawie.
Modelka wygrała w sądzie Policjant przegrał z fotomodelką. Zapadł wyrok w niecodziennej sprawie. Łukasz M., policjant, pozwał do sądu byłą dziewczynę Patrycję i zażądał zwrotu 18 tys. zł, które wydał na operację jej biustu. Sąd odrzucił jego pozew. Od miłości do nienawiści jest krótka droga. Przekonała się o tym fotomodelka Patrycja Pająk. Jej były chłopak Łukasz pozwał ją do sądu i zażądał zwrotu 18 tysięcy złotych, które wydał na operację biustu Patrycji. Skąd taka decyzja? Zerwali ze sobą. We wtorek zapadł wyrok w tej sprawie. Łukasz to 27-letni policjant łódzkiej drogówki, od 2011 roku był w związku z 20-letnią Patrycją. Już na początku znajomości zaczął namawiać modelkę na operację biustu. Zgodziła się, jednak seksowny wygląd nie scementował ich związku. Zerwali 1 stycznia. Ona twierdzi, że powód rozstania był błahy: nie chciała uprasować mu koszuli. On widzi sprawę poważniej: ponoć nakrył ją na zdradzie. Policjant Łukasz zażądał od byłej zwrotu pieniędzy za zabieg powiększania biustu, wydłużenie włosów, opłacenie kursu projektowania ubrań oraz zakupów odzieży i kosmetyków. W sądzie tłumaczył, że była to jedynie pożyczka. "Cały czas spłacam kredyt, który wziąłem na tę operację" - czytamy żale Łukasza na Fakt.pl. Sędzia Anna Czerwińska odrzuciła jego żądania. Jednak oboje muszą zwrócić niewielką część pieniędzy. Sąd nakazał Partycji zwrotu 1080 złotych za kurs szycia modelowego, który został opłacony przez Łukasza M. On musi zapłacić Patrycji kolejne 2000 złotych, które wydała na adwokata. Policjant był zaskoczony tym wyrokiem. Patrycja miała jednak powody do dumy. "Cały czas wierzyłam, że sprawiedliwość jest po mojej stronie i się nie zawiodłam. Dziś mogę powiedzieć tylko, że żałuję kontaktu z tym człowiekiem. Żałuję całego roku, który z nim spędziłam. On utrzymywał, że znalazłam sobie sponsora. Ja go tak nie traktowałam" - powiedziała Patrycja. Wyrok nie jest prawomocny. Łukasz M. może się odwołać.

Od miłości do nienawiści jest krótka droga. Przekonała się o tym fotomodelka Patrycja Pająk. Jej były chłopak Łukasz pozwał ją do sądu i zażądał zwrotu 18 tysięcy złotych, które wydał na operację biustu Patrycji. Skąd taka decyzja? Zerwali ze sobą. Wczoraj zapadł wyrok w tej sprawie.

Patrycja Pająk KitanaPhotography.com/Facebook

Łukasz to 27-letni policjant łódzkiej drogówki, od 2011 roku był w związku z 20-letnią Patrycją. Już na początku znajomości zaczął namawiać modelkę na operację biustu. Zgodziła się, jednak seksowny wygląd nie scementował ich związku. Zerwali 1 stycznia. Ona twierdzi, że powód rozstania był błahy: nie chciała uprasować mu koszuli. On widzi sprawę poważniej: ponoć nakrył ją na zdradzie.

Policjant Łukasz zażądał od byłej zwrotu pieniędzy za zabieg powiększania biustu, wydłużenie włosów, opłacenie kursu projektowania ubrań oraz zakupów odzieży i kosmetyków. W sądzie tłumaczył, że była to jedynie pożyczka:

Cały czas spłacam kredyt, który wziąłem na tę operację - czytamy żale Łukasza na Fakt.pl.

Sędzia, Anna Czerwińska, odrzuciła jego żądania. Jednak oboje muszą zwrócić niewielką część pieniędzy. Sąd nakazał Partycji zwrotu 1080 złotych za kurs szycia modelowego, który został opłacony przez Łukasza M. On musi zapłacić Patrycji kolejne 2000 złotych, które wydała na adwokata.

Patrycja Pająkscreen z Facebook

Policjant był zaskoczony tym wyrokiem. Patrycja miała jednak powody do dumy:

Cały czas wierzyłam, że sprawiedliwość jest po mojej stronie i się nie zawiodłam. Dziś mogę powiedzieć tylko, że żałuję kontaktu z tym człowiekiem. Żałuję całego roku, który z nim spędziłam. On utrzymywał, że znalazłam sobie sponsora. Ja go tak nie traktowałam - powiedziała Patrycja.

Wyrok nie jest prawomocny. Łukasz M. może się odwołać.

varg

Więcej o: