Szpital potępia "żart" dziennikarzy: To było ekstremalnie głupie, żeby o tym pomyśleć, a co dopiero chwycić za słuchawkę i wykonać ten telefon!

Świat wciąż jest w szoku.

Londyński szpital im. Króla Edwarda VII zdecydował się dzisiaj na oficjalne potępienie "dowcipu" dziennikarzy z australijskiego radia 2Day. Lord Simon Glenarthur wysłał list do właścicieli stacji:

Najmocniej, jak to możliwe, potępiamy wtorkowy żart. Szpital króla Edwarda VII troszczy się o ludzi chorych. Kłamstwo, by przedrzeć się do jednego z naszych pacjentów? To było ekstremalnie głupie, żeby o tym pomyśleć, a co dopiero chwycić za słuchawkę i wykonać ten telefon. Gdy odkryliśmy, że rozmowa była nagrywana, i później kierownictwo waszej stacji zdecydowało o jej wyemitowaniu... To naprawdę godne potępienia. Bezpośrednią konsekwencją waszych decyzji było upokorzenie dwóch oddanych pielęgniarek, które po prostu wykonywały swoją pracę, opiekowały się pacjentami. O kolejnej konsekwencji usłyszał cały świat. Jest tak tragiczna, że brak mi słów.

Members of the media wait outside the King Edward VII hospital in London December 4, 2012. Britain's Prince William and his wife Catherine, Duchess of Cambridge are expecting a baby, the prince's office said on Monday. The statement said Catherine was in the King Edward VII Hospital in Central London suffering from very acute morning sickness.  REUTERS/Toby Melville    (BRITAIN - Tags:  HEALTH SOCIETY ROYALS)REUTERS/TOBY MELVILLE

Przypomnijmy: para dziennikarzy z 2Day, Mel Greig i Michael Christian, zadzwoniła do szpitala, w którym przebywała księżna Kate. Podając się za królową Elżbietę i księcia Karola, Australijczycy próbowali zdobyć informację o stanie zdrowia ciężarnej żony księcia Williama. Niczego nie podejrzewająca pielęgniarka zdała szczegółową relację na temat stanu księżnej. Wczoraj została znaleziona martwa, podejrzewa się samobójstwo. Po śmierci Jacinthy Saldanhy, Greig i Christian zostali zawieszeni.

bb