Dziennikarze podszyli się pod Elżbietę II i wyciągnęli informacje o zdrowiu księżnej Kate!

Oszukali pielęgniarkę.

Księżna Kate ma nudności i przebywa w szpitalu. Cały świat czeka na informacje o stanie jej zdrowia. Wydawało się, że są one pilnie strzeżone. Australijscy dziennikarze udowodnili, że jest inaczej. Zadzwonili do szpitala im. Króla Edwarda VII i podszyli się pod królową Elżbietę II i księcia Walii Karola. Pielęgniarka, która miała wtedy dyżur, odpowiedziała na ich pytania. Dowiedzieli się, że stan Kate jest stabilny:

Stan księżnej jest stabilny, dobrze spała, przyjmuje płyny i wkrótce przygotuje się do porannej toalety -  powiedziała pielęgniarka w rozmowie telefonicznej, o czym donosi DailyMail.com.

Na dodatek powiedzieli, że chcieliby odwiedzić księżną następnego dnia o godzinie 9. Oczywiście uzyskali zgodę. Dziennikarze, którzy dokonali prowokacji, to Mel Greig i Michael Christian. Rozmowa została puszczona w stacji 2Day FM.

Mel Greig, Michael Christianscreen z Twitter

Dyrektor szpitala, John Lofthouse powiedział, że rozmowa odbyła się z jedną z pielęgniarek, ale cały szpital ponosi odpowiedzialność za to zdarzenie i bardzo żałuje, że tak łatwo udało się wyciągnąć informacje na temat księżnej. Pałac Buckingham jest oburzony.

To szokujące naruszenie bezpieczeństwa [...]. Członkowie rodziny królewskiej bylil klientami szpitala im. Króla Edwarda VIII od lat. Nie do wiary, że zwykłym obywatelom udało się uzyskać informacje o stanie zdrowia księżnej w taki sposób - twierdzi Dickie Arbiter, były sekretarz królowej.

Britain's Catherine, Duchess of Cambridge listens during a visit to the Natural History Museum where she officially opened the new Treasures Gallery, in central London November 27, 2012.    REUTERS/Dominic Lipinski/Pool     (BRITAIN - Tags: ENTERTAINMENT SOCIETY ROYALS)REUTERS/POOL

Rzecznik szpitala powiedział, że była to niemądra sztuczka:

To był głupi wybryk, który wszyscy potępiają. Poufność pacjenta jest dla nas bardzo ważna. Teraz przeglądamy nasze protokoły telefoniczne - czytamy na DailyMail.

Mistyfikacja wywołała oburzenie. Uznano, że był to atak na prywatność królewskiej rodziny. A Wy jak myślicie?

varg