Tomek Lubert i Ewa Wojtasik okradzeni w podróży poślubnej. "Ewa została w samym bikini"

Pech.
Lubert i Wojtasik okradzeni w podróży Ewa Wojtasik została w samym bikini. Ewa Wojtasik i Tomek Lubert wybrali się na miesiąc miodowy na Wyspy Kanaryjskie. Kiedy się przytulali, zostali okradzeni ! Ewa została w samym bikini Z początku nic nie zapowiadało, że ten wyjazd przysporzy Ewie Wojtasik i Tomkowi Lubertowi zmartwień. Małżonkowie wybrali się na miesiąc miodowy na Wyspy Kanaryjskie. Zakochani nie szczędzili sobie czułości. I podczas wymiany jednej z nich zostali okradzeni: "Kiedy przytulaliśmy się z Ewą podczas jednej z wycieczek na Teneryfie, niespodziewanie ktoś wyrwał nam torbę z pieniędzmi, moimi dokumentami, kluczami do wynajętego samochodu oraz biletami na prom, którym mieliśmy wrócić na Gomerę" - napisał Lubert na swoim Facebooku. "Byliśmy bez niczego, nie mogliśmy wejść na prom, nie mówiąc już o powrocie do hotelu... Ewa ubrana była w samo bikini" - relacjonuje Lubert. Małżonkowie wspominali, że już raz padli ofiarą złodzieja i to podczas wesela! Wtedy zginęły im koperty z pieniędzmi. Życzymy małżonkom jak najmniej takich atrakcji.

Z początku nic nie zapowiadało, że ten wyjazd przysporzy Ewie Wojtasik i Tomkowi Lubertowi zmartwień. Małżonkowie wybrali się na miesiąc miodowy na Wyspy Kanaryjskie.

Lubert, WojtasikPlotek Exclusive

Zakochani nie szczędzili sobie czułości. I podczas wymiany jednej z nich, zostali okradzeni:

Kiedy przytulaliśmy się z Ewą podczas jednej z wycieczek na Teneryfie, niespodziewanie ktoś wyrwał nam torbę z pieniędzmi, moimi dokumentami, kluczami do wynajętego samochodu oraz biletami na prom, którym mieliśmy wrócić na Gomerę - napisał Lubert na swoim Facebooku.

Ewa LubertPlotek Exclusive

Byliśmy bez niczego, nie mogliśmy wejść na prom, nie mówiąc już o powrocie do hotelu... Ewa ubrana była w samo bikini- relacjonuje Lubert.

Małżonkowie wspominali, że już raz padli ofiarą złodzieja i to podczas wesela! Wtedy zginęły im koperty z pieniędzmi.

 fot. KAPIF

Życzymy małżonkom jak najmniej takich atrakcji.

polanski