Hołownia sugeruje, że Lis: Jest rekordzistą w liczbie PIERSI, KTÓRE SSAŁ!

Ostro!

- Nie wybieram się na wojnę z Tomaszem Lisem - zapewnia w rozmowie z "Wprost" Szymon Hołownia, który odszedł z prowadzonego przez Lisa "Newsweeka" po głośnej okładce tygodnika, ale, w rozmowie z Piotrem Najsztubem, nie zostawia na dziennikarzu suchej nitki.

Newsweek

Przeczytajcie fragment wywiadu i oceńcie, czy zapowiada się na medialna wojnę:

Najsztub: Tomasz Lis napisał chyba o tobie, choć nie wymienił cię z nazwiska, "załgany pseudoliberalny, pseudodoktrynalny, dwie piersi ssący, liberalny katolik, kuriozalny dwulicowiec".

Hołownia: Nerwy. Mieliśmy ostry spór o to, jak pisać o Kościele, i o ostatnią okładkę "Newsweeka" o księżach, którzy mają dzieci.

Najsztub: Zdarzają się księża, którzy mają dzieci.

Hołownia: Wiem. Tyle, że nie można sugerować, że "polscy księża mają", "Kościół zamiata pod dywan", "tak to już jest", jeśli za tymi tezami stoi jeden zwyrodnialec, dwa anonimy i niereprezentatywne badania. Poróżniliśmy się co do meritum, a później jak diabeł z pudełka wyskoczyły nerwy.

wprost, szymon hołownia, piotr najsztub, tomasz lis

Ale najciekawiej było, gdy Najsztub żartobliwie stwierdził, że Hołownia "ssał liberalną pierś Lisa, a okazał się niewdzięczny". Ten odparł, że "nic do Tomka nie ma". A gdy Najsztub powiedział, że cała trójka (Hołownia, Lis, on sam) ssała już niejedną pierś, Hołownia rzucił: "niektórzy z nas są nawet rekordzistami w liczbie piersi, które ssali, i ja nawet nie stawałbym z nimi do zawodów".

A tak wygląda najnowsza okładka "Newsweeka":

Newsweek, Szymon Hołownia, Tomasz Lis

Saw

Zobacz także:

Nie tylko Cruise i Travolta! Kto w Hollywood należy do scjentologów?

Rozwody, kłopoty finansowe, rodzinne tragedie i wielkie kariery: Oto historie polskich Olimpijczyków!

Księżna Kate w ramionach księcia Williama na Olimpiadzie!