Grzegorz Miecugow wyznaje: Wygrałem z RAKIEM

Dziennikarz długo walczył z ciężką chorobą.
Miecugow wygrał z rakiem Dziennikarz długo walczył z ciężką chorobą. Po kilkunastu miesiącach walki z rakiem płuc Grzegorz Miecugow wygrał wojnę z nowotworem. "Coś tam jeszcze siedzi, ale jest dobrze. Będę zdrowy" - wyznał Grzegorz Miecugow przed rokiem usłyszał od lekarzy diagnozę, po której nie potrafił długo się pozbierać. Rak płuc brzmiał jak wyrok. Po kilkunastu miesiącach ciężkiej walki z chorobą Miecugow, jak podaje "Se.pl", z dumą wyznaje, że wygrał nie tylko małe bitwy, ale przede wszystkim wojnę z rakiem. "Jest OK. Coś tam jeszcze siedzi, ale jest dobrze. Będę zdrowy" - wyznał. Kiedy usłyszał diagnozę, zaczął szybko działać i poddał się natychmiast leczeniu. Najważniejszym etapem było rzucenie palenia. Zerwanie z niszczącym nałogiem opłaciło się. Z ostatnich badań kontrolnych wynika, że po guzie nie ma śladu. Wyniki dziennikarz odebrał, co istotne, w rocznicę rzucenia papierosów. "Opłaciło się. Na ostatnich badaniach kontrolnych, które przeszedł dwa tygodnie temu, po guzie prawie nie ma śladu" - powiedział. Przyznał, że rok bez papierosów był dla niego błogosławieństwem: "Odpowiedziałem sobie na pytanie, czy palenie rozwiązuje moje problemy? Odpowiedź była prosta: "Nie". Drugie pytanie było takie, czy jak rzucę palenie, to będę miał poczucie straty czy zysku. To ważne pytanie. Odpowiedź na nie okazała się dosyć kluczowa". Odpowiedź była tym prostsza, że jego zdrowie stało pod znakiem zapytania. Miecugow palił przed chorobą aż dwie paczki papierosów dziennie. Nie mógł uwolnić się od tytoniu przez 33 lata! "To było łatwiejsze, niż myślałem. Gdyby ktoś powiedział mi, że wytrzymam rok bez papierosa, tobym nie uwierzył. Gdy rzucałem palenie w latach 90., to gdy widziałem kogoś palącego, to miałem poczucie straty. Teraz jest inaczej. I kiedy widzę palącego, to mu współczuję" - powiedział. Dziennikarz wyznał, że nie poleciał kiedyś do Stanów Zjednoczonych, bo nie wyobrażał sobie kilkunastu godzin lotu bez papierosa. Najważniejsze, że udało mu się wygrać z chorobą. Słowa Miecugowa są chyba najlepszą kampanią antynikotynową.

Grzegorz Miecugow przed rokiem usłyszał od lekarzy diagnozę, po której nie potrafił długo się pozbierać. Rak płuc brzmiał jak wyrok. Po kilkunastu miesiącach ciężkiej walki z chorobą, Miecugow, jak podaje "Se.pl" z dumą wyznaje, że wygrał nie tylko małe bitwy, ale przede wszystkim wojnę z rakiem.

Jest OK. Coś tam jeszcze siedzi, ale jest dobrze. Będę zdrowy - mówi.

Kiedy usłyszał diagnozę, zaczął szybko działać i poddał się natychmiast leczeniu. Najważniejszym etapem było rzucenie palenia. Zerwanie z niszczącym nałogiem opłaciło się. Z ostatnich badań kontrolnych wynika, że po guzie nie ma śladu. Wyniki dziennikarz odebrał, co istotne, w rocznicę rzucenia papierosów.

Opłaciło się. Na ostatnich badaniach kontrolnych, które przeszedł dwa tygodnie temu, po guzie prawie nie ma śladu - powiedział.

Przyznał, że rok bez papierosów był dla niego błogosławieństwem:

Odpowiedziałem sobie na pytanie, czy palenie rozwiązuje moje problemy? Odpowiedź była prosta: "Nie". Drugie pytanie było takie, czy jak rzucę palenie, to będę miał poczucie straty czy zysku. To ważne pytanie. Odpowiedź na nie okazała się dosyć kluczowa.

Miecugow Grzegorz

Odpowiedź była tym prostsza, że jego zdrowie stało pod znakiem zapytania. Miecugow palił przed chorobą aż dwie paczki papierosów dziennie. Nie mógł uwolnić się od tytoniu przez 33 lata!

To było łatwiejsze, niż myślałem. Gdyby ktoś powiedział mi, że wytrzymam rok bez papierosa, tobym nie uwierzył. Gdy rzucałem palenie w latach 90., to jak widziałem kogoś palącego, to miałem poczucie straty. Teraz jest inaczej. I gdy widzę palącego, to mu współczuję.

Dziennikarz wyznał, że nie poleciał kiedyś do Stanów Zjednoczonych, bo nie wyobrażał sobie kilkunastu godzin lotu bez papierosa.

Miecugow Grzegorz rower

Najważniejsze, że udało mu się wygrać z chorobą. Słowa Miecugowa są chyba najlepszą kampanią antynikotynową.

Pat

Zobacz także:

Miecugow: Nie byłem pijany. Przedawkowałem antydepresant

DRUŻYNA GWIAZD ograła żołnierzy W KOSZA! Kogo Marcin Gortat zaprosił do zespołu?

Lewandowski ZASTĄPI Rooney'a w Manchesterze?!