TAK wygląda samochód Lindsay Lohan po wypadku. Prawie nic z niego NIE ZOSTAŁO!

Jej samochód nie nadaje się już do niczego.

Lindsay Lohan miała niejeden wypadek w swoim życiu i za każdym razem rozbijała droższy samochód. Tym razem gwiazda zniszczyła swoje Porsche Cayenne, którym wjechała w 18-kołową terenówkę.

Samochód jest w fatalnym stanie. Cały przód samochodu jest zniszczony i w niczym nie przypomina już luksusowego auta sprzed kolizji. To cud, że Lohan wyszła z wypadku bez poważniejszych obrażeń. Okazuje się, że bok samochodu został wgnieciony na skutek uderzenia w barierkę. Stłukła się również szyba od strony kierowcy.

EXCLUSIVE: This is what is left of Lindsay Lohan's Porsche Cayenne following a crash in Santa Monica. The car has been towed to a impound lot in Santa Monica where it has been hidden under a blue tarp.   Pictured: Lindsay Lohan's car

Patrząc na zdjęcie skasowanego samochodu, trzeba przyznać, że Lohan miała wiele szczęścia. Z maski Porsche Cayenne niewiele zostało. Przed wypadkiem gwiazda z dumą prezentowała swoje cacko na nowojorskich ulicach. Niestety auto jest już tylko pięknym wspomnieniem.

EXCLUSIVE: Pictures of Lindsay Lohan's Porsche that was involved in a crash with a truck in LA, leading to the actress being taken to hospital. Lohan was reportedly driving her black Porsche on Pacific Coast Highway in when it crashed into the back of a truck. Lohan went to an LA hospital after the crash but was not taken there by ambulance.  Pictured: Lindsay Lohan

Ostatnio dość głośno było także o problemach finansowych aktorki. Wypadek z pewnością bardzo uszczupli jej i tak pomniejszający się majątek. Coby nie mówić, należy aktorce tylko współczuć. I pogratulować szczęścia.

U.S. actress Lindsay Lohan speaks at a media event on Thursday Sept. 24, 2009, in Singapore. Lohan is in the city-state to host the F1 Rocks TV program. (AP Photo/Wong Maye-E)

Pat

Zobacz także:

Lindsay Lohan miała WYPADEK SAMOCHODOWY!

Lindsay Lohan zaświeciła PIERSIĄ! Tym razem na planie nowego filmu

Gwiazdy też były dziećmi. My wiemy, jak wyglądały