Dorota Gardias ZŁAPAŁA pijanego kierowcę!

Pomogła policji zatrzymać uciekającego mężczyznę.
Dorota Gardias złapała pijanego kierowcę Pogodynka TVN pomogła policji zatrzymać uciekającego mężczyznę Dorota Gardias jest nie tylko piękną, ale i odważną kobietą. W ubiegłą sobotę na trasie Tarczyn-Warszawa pomogła policjantom schwytać pijanego kierowcę. Dorota Gardias jest nie tylko piękną, ale i - jak się okazuje - odważną kobietą. W ubiegłą sobotę pogodynka TVN przemierzała swoim samochodem trasę Tarczyn-Warszawa. Zauważyła, że jeden z kierowców na drodze zachowuje się dziwnie. Celebrytka od razu pomyślała, że prowadzi pod wpływem alkoholu i... zaczęła pościg za pijanym kierowcą. - Niestety, musiałam ścigać przestępcę. Policjanci z Tarczyna pomogli mi go zgarnąć. Pijany kierowca miał ponad 2 promile alkoholu. Uciekał nam po lasach, ale dorwaliśmy go, drania. Jechał wężykiem, najeżdżał na inne auta. Na szczęście nic nikomu się nie stało. To trwało dobre 15 minut. Później, kiedy zobaczył, że siedzimy mu "na ogonie", uciekł. Nie widział, kto go śledził - opowiadała rozemocjonowana Gardias na antenie TVN 24. Jesteśmy pełni podziwu dla pogodynki. Nie każdy uczestnik ruchu zdobyłby się na pomoc policji. Gardias poświęciła swój czas, żeby doprowadzić do zatrzymania kierowcy, zagrażającemu życiu innych. Mamy nadzieję, że jadący na podwójnym gazie mężczyzna do końca życia zapamięta krótkie hasło: Piłeś? Nie jedź. Całą sytuację celebrytka skomentowała też na swoim profilu na Facebooku: "Kochani, uważajcie na drogach jak coś się dzieje, nie bądźcie obojętni. Życie jest tylko jedno."

Dorota Gardias jest nie tylko piękną, ale i - jak się okazuje - odważną kobietą. W ubiegłą sobotę pogodynka TVN przemierzała swoim samochodem trasę Tarczyn-Warszawa. Zauważyła, że jeden z kierowców na drodze zachowuje się dziwnie. Celebrytka od razu pomyślała, że prowadzi pod wpływem alkoholu i... zaczęła pościg za pijanym kierowcą.

Niestety musiałam ścigać przestępcę. Policjanci z Tarczyna pomogli mi go zgarnąć. Pijany kierowca miał ponad 2 promile alkoholu. Uciekał nam po lasach, ale dorwaliśmy go, drania. Jechał wężykiem, najeżdżał na inne auta. Na szczęście nic nikomu się nie stało. To trwało dobre 15 minut. Później kiedy zobaczył, że siedzimy mu "na ogonie" uciekł. Nie widział kto go śledził - opowiadała rozemocjonowana Gardias na antenie TVN 24.

04.09.2009 Lodz Szkola Mistrzostwa Sportowego przy ulicy Milionowej. Pogodynka Dorota Gardias prezentowala prognoze pogody z rozgrywanego miedzynarodowego turnieju dziennkarzy EuroMedia Cup 2009.  Nz: Dorota Gardias Skora przy swoim Porshe  MICHAL TULINSKI/FORUM  ZAKAZ WYKORZYSTANIA W NEGATYWNYM KONTEKSCIE!!!

Jesteśmy pełni podziwu dla pogodynki. Nie każdy uczestnik ruchu zdobyłby się na pomoc policji. Gardias poświęciła swój czas, żeby doprowadzić do zatrzymania kierowcy, zagrażającemu życiu innych. Mamy nadzieję, że jadący na podwójnym gazie mężczyzna do końca życia zapamięta krótkie hasło: Piłeś? Nie jedź.

Całą sytuację celebrytka skomentowała też na swoim profilu na Facebooku:

Kochani, uważajcie na drogach jak coś się dzieje, nie bądźcie obojętni. Życie jest tylko jedno.

04.09.2009 Lodz Szkola Mistrzostwa Sportowego przy ulicy Milionowej. Pogodynka Dorota Gardias prezentowala prognoze pogody z rozgrywanego miedzynarodowego turnieju dziennkarzy EuroMedia Cup 2009.  Nz: Dorota Gardias Skora przy swoim Porshe  MICHAL TULINSKI/FORUM    ZAKAZ WYKORZYSTANIA W NEGATYWNYM KONTEKSCIE!!!

Oldżi

Czytaj też Plotka na iPhone'ie i telefonach z Androidem!

Zobacz także:

Luksusowe auta i taksówki. Czym celebryci przyjeżdżają na imprezy?

Trzy pogodynki TVN, czyli BROŃ SEKSOWNEGO RAŻENIA

Dokąd polskie gwiazdy jeżdżą na narty i deskę



Więcej
http://www.se.pl/rozrywka/plotki/dorota-gardias-zlapala-pijanego-kierowce_254106.html