Wojewódzki i Figurski UKARANI. Radio zapłaci za nich 50 TYSIĘCY!

Niegrzeczni dziennikarze w natarciu.

Jedni z najbardziej niepokornych dziennikarzy w Polsce ponownie zostali skarceni przez Krajową Radę Radiofonii i Telewizji. I to drugi raz za wypowiedzi o Alvinie Gajadhurze, rzeczniku prasowym Głównego Inspektoratu Transportu Drogowego. Jak czytamy na portalu Wirtualnemedia.pl, na radio Eska Rock, w którym Wojewódzki i Figurski prowadzą codzienną audycję "Poranny WF", nałożono karę w wysokości 50 tysięcy złotych. KRRiT uznała, że dziennikarze naruszyli dobre imię Gajadhura:

Wypowiedzi prowadzących godziły w dobre imię Alvina Gajadhura, zarzucając mu rasizm względem białych. Podobnie stwierdzenie dziennikarza, że skarżący 'jest po prostu głupi' również nie mieści się w granicach satyry, wypełnia natomiast dyspozycję art. 23 Kodeksu cywilnego. Prowadzący audycję niezależnie od jej charakteru (satyrycznego, społeczno-politycznego, gospodarczego czy rozrywkowego), nie mogą nikogo obrażać. (...) Z bezpodstawnego obrażania skarżącego współprowadzący audycję Michał Figurski uczynił akt swoistej odwagi cywilnej. Jest to tym bardziej groźne, że odbiorcą audycji 'Poranny WF' są głównie ludzie młodzi, zaś prowadzący Michał Figurski i Jakub Wojewódzki są osobami kreującymi wzorce zachowań wśród młodzieży - czytamy w uzasadnieniu KRRiT.

Kuba Wojewódzki, konferencja TVN

Pierwszy raz KRRiT ukarała duet za wypowiedzi z maja 2011 roku. O Gajadhurze mówili wtedy m.in.:

Może zadzwonimy teraz do Murzyna? Krajowy rejestr Murzynów... Gajadhur, tak, Murzin. Dzisiejszą audycję sponsoruje warszawski oddział Ku-Klux-Klanu.

Rzecznik złożył wtedy zawiadomienie do prokuratury i KRRiT, która nałożyła na radio karę, też w wysokości 50 tysięcy. A prokuratura w październiku umorzyła śledztwo. Wtedy Wojewódzki i Figurski skomentowali sytuację w radiu. Mieli żal do Gajadhura, że nie mogą przez niego używać przymiotnika "czarny", a także stwierdzili:

Pan nienawidzi białych i ja mam na to dowody.

Rzecznik nie wytrzymał i ponownie złożył zawiadomienie o znieważeniu. Stąd druga kara.

Michał Figurski

Sprawą zajęła się także ponownie prokuratura. Kilka dni temu postawiła Figurskiemu zarzut znieważenia Alvina Gajadhura. Wojewódzki nie stawił się jeszcze w prokuraturze. W rozmowie z Plotek.pl Figurski powiedział:

Moim zdaniem zarzuty są bezpodstawne. Sąd to rozstrzygnie - powiedział w rozmowie z Plotek.pl.

A Kuba Wojewódzki chyba się specjalnie nie przejął. Na swoim oficjalnym profilu na Facebooku nazwał się Dyżurnym Rasistą Kraju.

Kuba Wojewódzki

Czekamy na ciąg dalszy.

Jax

Zobacz także:

Prokuratura: Michał Figurski odpowie za "Murzina"

Wojewódzki jedną uczestniczkę całuje, a o drugiej mówi "Jola Rutowicz połączona z Dodą", czyli co się działo w "X Factor"

Doda i Wojewódzki na romantycznej kolacji! Kiedyś nienawiść, a dziś...

orzekła już, że Wojewódzki i Figurski naruszyli cześć i dobre imię Gajadhura na tle rasistowskim. "Wypowiedzi prowadzących godziły w dobre imię Alvina Gajadhura, zarzucając mu rasizm względem białych. Podobnie stwierdzenie dziennikarza, że skarżący 'jest po prostu głupi' również nie mieści się w granicach satyry, wypełnia natomiast dyspozycję art. 23 Kodeksu cywilnego. Prowadzący audycję niezależnie od jej charakteru (satyrycznego, społeczno-politycznego, gospodarczego czy rozrywkowego), nie mogą nikogo obrażać" - czytamy w uzasadnieniu decyzji. "Prowadzący audycję w żaden sposób nie odnosili się do działań Alvina Gajadhura jako rzecznika prasowego Inspekcji Transportu Drogowego. Podobnie nie odnosili się w żaden sposób do programu wyborczego skarżącego. W związku z powyższym można uznać, iż Alvin Gajadhur został przez prowadzących wybrany ze względu na kolor skóry" - podkreśla Rada. "Z bezpodstawnego obrażania skarżącego współprowadzący audycję Michał Figurski uczynił akt swoistej odwagi cywilnej. Jest to tym bardziej groźne, że odbiorcą audycji 'Poranny WF' są głównie ludzie młodzi, zaś prowadzący Michał Figurski i Jakub Wojewódzki są osobami kreującymi wzorce zachowań wśród młodzieży" - zaznaczono w uzasadnieniu.