MUCHA wyjechała z dzieckiem! Niezły miała bagaż!

Aktorka pochwaliła się swoim wyjazdem.
Mucha chwali się pokaźnym bagażem Zachęcona radą znajomej, aktorka zdecydowała się na wyjazd z małą Stefanią Sorą Anna Mucha, zachęcona radą znajomej, zdecydowała się na wyjazd z małą Stefanią Sorą. Na swoim blogu w żartobliwy sposób opisała przygotowania do wyjazdu. Odkąd Anna Mucha urodziła dziecko, nie miała zbyt wiele czasu na podróżowanie. Aktorka stawiała pierwsze kroki w roli matki, nie myśląc nawet o wakacjach. Jednak zachęcona radą swojej znajomej uznała, że to właściwy czas na wyjazd z małą Stefanią Sorą. Na swoim blogu w żartobliwy sposób opisała przygotowania do wyjazdu. "zapakowałam samochód, zabrałam: wanienkę, przewijak, fotelik, pieluchy, kocyki, pajacyki, sweterki, skarpetki, spodenki, koszyki, jeszcze pieluchy, kremy, oliwki do kąpieli, balsamy po kąpieli, ręczniki, pozytywki, łóżeczko, wózek, książeczki, misie, znowu pieluchy, matę, poduszkę, śliniaki, gryzaki, książeczkę zdrowia, karuzelę, butelki, smoczki, laktator, lusterko, owcę, spirytus, chusteczki, koszyk, śpiworki, podgrzewacz do butelek, sterylizator, jeszcze trochę pieluch, osłonkę na wózek... oraz dla siebie: dres :)" Wprawdzie Mucha nie zdradziła nazwy miejscowości, w której się znajduje, ale sądząc po opisie, fotoreporterów tam próżno szukać. Opisała również swój monotonny, ale wdzięczny rytm dnia: "siedzę sobie teraz zaszyta gdzieś w górach, przed kominkiem i piszę do Was. a jak skończę to poczytam książkę, pogapię się na płatki śniegu za oknem, przewinę i nakarmię Małą i zjem ciasto drożdżowe... - pisze na blogu. Czy tak Anna Mucha, znana z raczej aktywnego spędzania czasu, wyobrażała sobie pobyt w górach? Wygląda na to, że Mucha jest zadowolona z takiej formy wypoczynku.

Odkąd Anna Mucha urodziła dziecko, nie miała zbyt wiele czasu na podróżowanie. Aktorka stawiała pierwsze kroki w roli matki, nie myśląc nawet o wakacjach. Jednak zachęcona radą swojej znajomej uznała, że to właściwy czas na wyjazd z małą Stefanią Sorą. Na swoim blogu, w żartobliwy sposób opisała przygotowania do wyjazdu.

zapakowałam samochód, zabrałam:
wanienkę, przewijak, fotelik, pieluchy, kocyki, pajacyki, sweterki, skarpetki, spodenki, koszyki, jeszcze pieluchy, kremy, oliwki do kąpieli, balsamy po kąpieli, ręczniki, pozytywki, łóżeczko, wózek, książeczki, misie, znowu pieluchy, matę, poduszkę, śliniaki, gryzaki, książeczkę zdrowia, karuzelę, butelki, smoczki, laktator, lusterko, owcę, spirytus, chusteczki, koszyk, śpiworki, podgrzewacz do butelek, sterylizator, jeszcze trochę pieluch, osłonkę na wózek...
oraz dla siebie:  dres :)

anna mucha, blog, wychowywanie dziecka

Wprawdzie Mucha nie zdradziła nazwy miejscowości, w której się znajduje, ale sądząc po opisie, fotoreporterów tam próżno szukać.  Opisała również swój monotonny, ale wdzięczny rytm dnia.

siedzę sobie teraz zaszyta gdzieś w górach, przed kominkiem i piszę do Was. a jak skończę to poczytam książkę, pogapię się na płatki śniegu za oknem, przewinę i nakarmię Małą i zjem ciasto drożdżowe...- pisze na blogu.

Czy tak Anna Mucha, znana z raczej aktywnego spędzania czasu, wyobrażała sobie pobyt w górach? Wygląda na to, że Mucha jest zadowolona z takiej formy wypoczynku. Zazdrościcie jej?

anna mucha, blog

 

NZ. Anna Mucha Nagranie programu Dzien Dobry TVN, Wa-wa, 24.12.2011, Fot.: Radoslaw NAWROCKI / FORUM

ralph

Zobacz także:

Mama Dody ZGORSZONA filmem Kac Wawa!

Wieczorkowski zagra górala. I nieźle namiesza!

Aktorki w roli modelek na pokazie Jaroszewskiej. Jak wypadły?