Kazik atakuje Eskę Rock. WOJEWÓDZKI ODPOWIADA

Nowy konflikt w show-biznesie.

Z prostej czynności jak wysyłanie maili, zrobiła się prawdziwa medialna afera. Smaczku dodaje fakt, że w konflikt zaangażowani są Kazik Staszewski oraz... Kuba Wojewódzki.

Zaczęło się od tego, że do "Eski Rock" zespół "Kazik Na Żywo" przesłał singiel promujący nowy album grupy "Plamy na Słońcu". Niestety, kawałek trwa 6 minut, więc stacja poprosiła Staszewskiego o przesłanie krótszej wersji, tzw. "radio edit".

Zespół najwidoczniej poczuł się urażony i odpowiedzi przesłał ten sam utwór, tylko w przyśpieszonym tempie. W sumie 3 minutowe nagranie. Stacja nadal nie chciała puszczać kawałka, więc lider grupy przesłał oświadczenie:

Drodzy redaktorzy, pomyłka wasza podobna jest do pomyłki bankowców, którym ubzdurało się, że są od pobierania naszych podatków, a nie od ich generowania. Tłumaczymy więc: radio jest od puszczania piosenek, a nie od ich produkcji. Macie pełne prawo odmówić puszczania naszych utworów, ale nie macie prawa w nie ingerować. Stawiacie się bowiem wtedy w sytuacji strony zamawiającej dzieło, w takim razie musielibyście nam za nie zapłacić

I dodał:

Wy, powtarzamy, naszej piosenki nie zamówiliście! Od razu uprzedzamy zarzut, że płacicie nam tantiemy jest to opłata pobierana za wykorzystanie utworu, a nie jego napisanie.

Ten atak dotknął samego Kubę Wojewódzkiego, który w stacji ma swój poranny program. I właśnie w "Porannym WF" wyśmiał całą sytuację oraz Kazika:

W 2008 roku Kazik został dziadkiem i niestety coraz bardziej to słychać. Biedny nasz Kazik się starzeje. Nie tylko na ciele, ale i na umyśle.

I to dopiero początek wojenki. Znając Wojewódzkiego, będzie teraz śmiał się z Kazika jest na łamach "Polityki" oraz w swoim show.

Mrock

Zobacz także:

Kazik Staszewski pokazał żonę

Koterski oświadczył się Wojewódzkiemu

Najwięksi antyklerykałowie polskiego show-biznesu

plotek