Meller pił na grobach

Z pomysłem.

Każda okazja, żeby się napić jest dobra. Okazuje się też, że dobre jest też każde miejsce. Marcin Meller, jako pomysłowy Polak, przyznał w ostatnim numerze magazynu "Wprost", że zdarzyło mu się pić na grobach.

Nic to. Jak co roku pójdę na Powązki złe moce ulecą. Ten najpiękniejszy na świecie cmentarz działa na mnie zadziwiająco pogodnie. I spleen jest jakiś bardziej pastelowy. Lubię kultury, w których urządza się pikniki na grobach bliskich, kiedy płynie alkohol. Sam tak latami robiłem z przyjaciółmi.

No tak, każdemu się może zdarzyć. Gorąca impreza z ciepło-zimnym towarzystwem. I zmarłemu można na trawkę polać. Czy chce czy nie.

 

Rudy


Zobacz także:
Meller i Majewski w szpilkach
Rusin całuje i przytula Mellera. KONIEC WOJNY?!
Meller o Nergalu: Barbarzyńca profanuje Biblię