Lewicka przywłaszczyła sobie sukienkę?!

Pożyczyła na dwa dni, a nie oddaje od dwóch miesięcy!
Lewicka nie zwróciła sukienki Pożyczyła ją na dwa dni, a nie oddaje od dwóch miesięcy! Weronika Lewicka, współprowadząca show "Top Model" wypożyczyła z butiku suknię za 6 tys. zł. Nie zwraca jej jednak od 2 miesięcy. Nie zapłaciła też należności. Weronika Lewicka, uczestniczka pierwszej edycji programu "Top Model. Zostań modelką" a obecnie współprowadząca show, chyba uważa, że wszystko jej wolno. Dostaliśmy informację, że gwiazdka wypożyczyła z butiku "Moliera 2" sukienkę wartą 6 tys. złotych i nie uznała za stosowne jej zwrócić. Lewicka zawarła z salonem umowę, według której miała wypożyczyć suknię na dwa dni, a następnie, po zapłaceniu rozłożonej na raty należności, dostać kreację na własność. Było to dwa miesiące temu. Niestety, od zawarcia umowy pracownicy butiku nie widzieli ani sukni, ani pieniędzy, ani Lewickiej. - Pani Lewicka jest nieosiągalna. Nie odbiera telefonu. Próbowaliśmy skontaktować się z nią przez firmę Rochstar i przez agencję D'Vision, która zajmuje się jej sprawami zawodowymi, ale bez rezultatu. Jest to pierwszy taki przypadek w dwuletniej historii butiku. Gwiazdy mają u nas duże rabaty i staramy się wychodzić im na przeciw. Dotychczas nie mieliśmy żadnych problemów. Nie zostawimy tego tak. W tej chwili zastanawiamy się nad zgłoszeniem sprawy na policję - powiedziała menedżerka salonu powiedziała portalowi Plotek.pl. Co na to D'Vision? - Nie będziemy tej sprawy komentować - mówią w agencji. A może Lewicka nie oddaje sukienki, bo "jest w Mediolanie"?

Weronika Lewicka, uczestniczka pierwszej edycji programu "Top Model. Zostań modelką" a obecnie współprowadząca show, chyba uważa, że wszystko jej wolno. Dostaliśmy informację, że gwiazdka wypożyczyła z butiku "Moliera 2" sukienkę wartą 6 000 złotych i nie uznała za stosowne jej zwrócić.

Lewicka zawarła z salonem umowę, według której miała wypożyczyć suknię na dwa dni, a następnie, po zapłaceniu rozłożonej na raty należności, dostać kreację na własność. Było to dwa miesiące temu. Niestety, od zawarcia umowy pracownicy butiku nie widzieli ani sukni, ani pieniędzy, ani Lewickiej.

W rozmowie z nami menadżer salonu powiedziała:

Pani Lewicka jest nieosiągalna. Nie odbiera telefonu. Próbowaliśmy skontaktować się z nią przez firmę Rochstar i przez agencję D'Vision, która zajmuje się jej sprawami zawodowymi, ale bez rezultatu. Jest to pierwszy taki przypadek w dwuletniej historii butiku. Gwiazdy mają u nas duże rabaty i staramy się wychodzić im na przeciw. Dotychczas nie mieliśmy żadnych problemów. Nie zostawimy tego tak. W tej chwili zastanawiamy się nad zgłoszeniem sprawy na policję.

Co na to  D'Vision?

Nie będziemy tej sprawy komentować - usłyszeliśmy w agencji.

A może Lewicka nie oddaje sukienki, bo "jest w Mediolanie"?

 

 

zenek

Zobacz także:

Jak oni zaczynali cz.1

Gwiazdy na imprezach z partnerami

Seksowne babcie show-biznesu

Więcej o: