Urbańska: Psycholog jest potrzebny...

Para prawie idealna.

W dzisiejszym programie "Dzień Dobry TVN" gośćmi byli: Natasz Urbańska i Janusz Józefowicz. Uchylili rąbka tajemnicy jak to jest, kiedy po ciężkim dniu wspólnej pracy wraca się do domu.

Uczymy się, żeby nie przenosić emocji do domu. Ja jestem artystką i nie mam przywilejów. Janusz traktuje mnie jako jedną z artystek.

Oboje pracują nad musicalem o życiu Poli Negri, w którym Urbańska gra główną rolę, a Józefowicz jest reżyserem. Co jeszcze ich łączy? Wspólna praca w "Tańcu z Gwiazdami", wspólna garderoba w programie, powrót do domu, dom. Czy ciężko jest być ciągle razem, pod okiem reżysera i męża?

Ja jestem urodzonym i wytresowanym sportowcem i nie stać mnie na płacz. Nigdy nie wyszłam z próby u Janusza- powiedziała Natasza
Już byś nie wróciła- odparł Józefowicz

Oboje przyznają, że bywa ciężko, jednak Józefowicz znalazł sposób na trudne chwile, dla aktorów z teatru Buffo:

Artystów faszerujemy lodami z kisielem i bitą śmietaną i to się sprawdza!

Urbańska żartuje, że potrzebny jest psycholog, na co jej mąż odpowiada.

No i mamy go, ja studiowałem psychologię...

Z czego Urbańska cieszy się najbardziej?

Kiedy pracują razem w programie "Taniec z Gwiazdami" dzielą razem garderobę, później jednak każde z nich idzie w swoja stronę. Józefowicz jest członkiem jury, a Natasza jako prowadząca program, większość czasu spędza w green roomie, do którego on nie ma wstępu.

Dość sprzyjające jest to, że Janusza nie ma w green roomie. On nie ma tam wstępu, widzimy się tylko na ekranach podczas oceny uczestników.

Ciężko jest być non stop razem, być może dlatego Urbańska znalazła sobie zastępczynię, gdy nie ma już siły iść z mężem na imprezę...

dziad

Zobacz także:

Józefowicz ma zastępczą żonę!

Natasza Urbańska jako Pola Negri

Tak mieszkają Józefowicz i Urbańska