Tajemnice transseksualnej posłanki

Co o sobie samej mówi Grodzka?

Anna Grodzka, dzięki Ruchu Poparcia Palikota, który wejdzie do sejmu, dzięki 10 procentowemu poparciu obywateli podczas wyborów, stanie się jedyną transseksualną posłanką na świecie. To ogromne wyzwanie dla naszego kraju i egzamin naszej tolerancji.

Nic dziwnego, że Grodzką od razu zainteresowały się media. W rozmowie z Piotrem Pacewiczem w programie "Pociąg Osobowy" opowiedziała wiele chwytających za serce historii. Na przykład o jej relacji z mamą:

Mama wiedziała, co się dzieje, teraz tak sobie przypominam. Starała się mnie sprowadzić na taką drogę, żebym nie była odmieńcem... Mama czasami ulegała moim prośbą. Kupowała mi lalki. Wypłakałam bluzeczkę taką dziewczęcą.

Relacje syna (córki) z matką to jednak nic, w porównaniu do tego, co zgotowali jej koledzy ze szkoły:

Stałam się przez to obiektem kpin ze strony chłopców. I nie tylko kpin. Agresji fizycznej wręcz. Te doświadczenia nauczyły mnie, że nie mogę byc sobą, realizować się.

Grodzka opowiedziała również o pierwszych miłościach:

Pierwszą miłością była dziewczyna, ale potem pewna przyjaźń z chłopcem z mojej klasy, przekształciła się w miłość. Dałam mu jakoś do zrozumienia. Dawałam mu do zrozumienia, że jestem dziewczyną. Kiedyś bawiliśmy się w ten sposób, że ja się przebrałam za dziewczynę i udawałam, że jestem jego dziewczyną. Ale to była zabawa.

Całą rozmowę (wartą uwagi) zobaczycie tutaj.

PoliKOT

Zobacz także:

Transseksualistka POSŁANKĄ! Pierwszą na świecie

Premier Jarosław Kaczyński? Wolne żarty! (cz.1)

Najsympatyczniejsze pary show-biznesu