Beyonce omal nie zginęła

W Londynie.

Beyonce może mówić o wielkim szczęściu. W Londynie omal nie przejechała jej taksówka. Piosenkarka wybrała się na zakupy do słynnego domy handlowego Harrods. Na miejsce zawiozła ją luksusowa limuzyna mercedes klasy s.

 

Gdy Beyonce otworzyła drzwi auta, nagle urwała je nadjeżdżająca taksówka. Jeden ze świadków w rozmowie z brytyjskim dziennikiem "the Sun" tak opisał zdarzenie:

To był przerażający widok. Wszystko to stało się tak szybko, taksówka pojawiła się nie wiadomo skąd. Wyglądało na to, że była bardzo wstrząśnięta i szczęśliwa, że żyje. Kilka sekund różnicy i Bóg wie co mogło się zdarzyć (tłumaczenie elondyn.eu).

Bardzo szybko pojawiła się kolejna limuzyna, która zawiozła Beyonce na kolację z Jayem-Z.

 

Zobacz także:

Zostań FANEM PLOTKA NA FACEBOOKU>>>

Marina śpiewa Beyonce "If I were a boy". WIDEO

Nowy klip Beyonce ocieka seksem. Wideo