Ke$ha uważa, że Britney jest chamką!

Mówi, że Brit nie szanuje swoich fanów. O co chodzi?

Ke$ha zaczyna mieszać nie tylko na listach przebojów. Niedługo może być znana także ze swojego ciętego języka (wiadomo, że to bardzo dobry sposób na wypromowanie się).

 

W jednym z ostatnich wywiadów młoda wokalistka zaatakowała Britney Spears, krytykując jej występy z playbacku.

Śpiewanie z playbacku to chamstwo w stosunku do fanów, którzy przychodząc na koncert płacą za bilety. Należy im się szacunek. Jeśli ktoś chce być PIOSENKARKĄ, TO MUSI ŚPIEWAĆ. A jeśli chce być tancerką, to musi tańczyć - mówi Ke$ha.

Trudno nie przyznać jej racji - na ostatnie koncerty Britney narzekają nawet jej najwięksi fani. Wokal leci z taśmy, a jej samej nie chce się nawet tańczyć.

 

Nie wierzymy jednak, że Ke$ha nigdy nie "zaśpiewała" lub nie "zaśpiewa" z playbacku mimo że zarzeka się, że zawsze występuje na żywo.

Czasami śpiewam beznadziejnie, ale moi fani wiedzą przynajmniej, że śpiewam naprawdę - mówi Ke$ha.

Przynajmniej jest dziewczyna szczera.