Świat pożegnał Michaela Jacksona

W Los Angeles pożegnano największego artystę wszech czasów.
Świat pożegnał Jacksona W Los Angeles pożegnano największego artystę wszech czasów. W gali wzięło udział kilka tysięcy fanów i sławy. "Bóg jest dobry. Musiał potrzebować go o wiele bardziej. Michael, kocham cię" - powiedział Stevie Wonder O godzinie 19 we wtorek rozpoczęła się w Los Angeles gala pożegnalna Michaela Jacksona. Złota i pokryta czerwonymi kwiatami trumna z ciałem została przewieziona do Staples Centre, gdzie odbyła się publiczna uroczystość. Wzięło w niej udział kilka tysięcy ludzi. Na samym początku gali odczytano kondolencje od Diany Ross i Nelsona Mandeli. "Michael był legendą. Jesteśmy w żałobie razem z milionami fanów na całym świecie. Podziwiamy jego talent i to, że triumfował pomimo licznych tragedii, jakie go spotkały. Moja żona i ja, nasza rodzina, nasi przyjaciele - wszyscy składamy kondolencje podczas tego czasu żałoby. Bądźcie silni" - napisał Mandela. "Miałem nadzieję, że nie doczekam takiego momentu, ale wiem, że Bóg jest dobry. Musiał potrzebować go o wiele bardziej. Michael, kocham cię" - rzekł widocznie wzruszony Stevie Wonder. Słowa szacunku dla Jacksona wyrazili także koszykarze Kobe Bryant i Magic Johnson. Drugi opowiedział anegdotę, jak został zaproszony do domu Jacksona, a ten poczęstował go kurczakiem z KFC, co bardzo zdziwiło sportowca. Brooke Shields, przyjaciółka zmarłego piosenkarza, ze łzami w oczach opowiadała o silnej więzi, jaka ich łączyła. "Oboje rozumieliśmy, jak to jest być w blasku fleszy od najmłodszych lat. Bardzo szybko musieliśmy dorosnąć, ale razem byliśmy dwójką dzieciaków, które dobrze się bawią". Zwieńczeniem gali było wspólne wykonanie legednarnej "We Are The World" i "Heal The World". Na scenie pojawiły się nawet dzieci Jacksona. Rodzina podziękowała wszystkim za wsparcie. "Odkąd się urodziłam, tatuś był najlepszym ojcem, jakiego można sobie wyobrazić. Chcę tylko powiedzieć, że bardzo go kocham" - powiedziała na sam koniec córka Michaela Jacksona, Paris.

 

Godz. 19.00 - Właśnie o tej porze wg planu miały się rozpocząć w Los Angeles gala pożegnalna Michaela Jacksona. Rodzina i przyjaciele wzięli udział w prywatnej uroczystości na cmentarzu Forest Lawn w Hollywood. Złota i pokryta czerwonymi kwiatami trumna z ciałem została przewieziona do Staples Centre, gdzie odbędyła się publiczna uroczystość. Wzięło w niej udział kilka tysięcy ludzi.

 

 

Kto wziął udział w prywatnej uroczystości? 

Na zdjęciach amerykańskich telewizji, które filmowały zamkniętą uroczystość ze śmigłowców, widać było m.in. dzieci Jacksona. Przyjechały one na uroczystość z matką Michaela, Katherine, której przyznano tymczasowe prawa do opieki nimi. Pokazano także, jak przyjaciele ściskają i pocieszają brata króla popu - Jermaine'a Jacksona. Po przywitaniu, wszyscy powoli weszli do sali - pisze Gazeta.pl.

 

Pożegnanie Króla Popu

 

 

Godz. 19.10 - TVN24 potwierdza, że trumna dotarła do Stample Centre, więc uroczystości powinny zacząć się lada chwila.

 

Na samym początku gali odczytano kondolencje od Diany Ross i Nelsona Madeli, których niestety zabrakło nauroczystości.

"Michael był legendą w przemyśle muzycznym. Jesteśmy w żałobie razem z milionami fanów na całym świecie. Podziwiamy jego talent i to, że triumfował pomimo licznych tragedii, jakie go spotkały. Moja żona i ja, nasza rodzina, nasi przyjaciele - wszyscy składamy kondolencje podczas tego czasu żałoby. Bądźcie silni. Nelson Mandela" - pisze gazeta.pl.

Po chwili zapanowała cisza i pojawiło się z napięciem związanym z oczekiwaniem na trumnę. (Ja zdecydowałam się poszukać innej stacji niż TVN24, bo oni stawiają na dywagacje Hołdysa i Wiśniewskiego bardziej niż na transmisję).

 

UWAGA: Michał Wiśniewski na TVN24 zaczął opowiadać o swoich problemach. Naprawdę trzeba znaleźć inną stację. 

 

 

Godz. 19.33 - rozpoczynają się uroczystości pożegnalne. Na scenę, w otoczeniu oklasków, krzyków i muzyki gospel, wnoszona jest trumna z ciałem Jacksona. 

 

Następnie na podium pojawił się przyjaciel rodziny Jacksonów, pastor Lucious Smith. W przemówieniu pragnął przypomnieć, o tym, po co tak tłumnie zebrano się w hali, jak ciężko pogodzić się z taką stratą, i jak ważne jest, by pamiętać o Michaelu, bo wtedy będzie nas wspierał. A to pożegnanie niech będzie pocieszeniem.

 

Mikrofon trafił  w ręce Mariah Carey, która zaśpiewała dla swojego idola.  Piosenka Jacksons 5 "I'll be there"zabrzmiała fenomenalnie w jej wykonaniu.

 


Godz. 19.45 - "Michael był największą gwiazdą na ziemi" - powiedziała Queen Latifah i podziękowała za to, że przetarł jej szlaki jako Afroamerykance. Aktorka, modelka i wokalistka w przemówieniu podkreślała przede wszystkim, jak świat bardzo opustoszał po śmierci kogoś tak wielkiego i zdolnego. "We are the world" powiedziała na koniec, a na scenie pojawił się Lionel Richie.

 

 

 

O talencie Michaela Jacksona opowiadał później producent muzyczny Berry Gordy. Wspominał czasy, kiedy do Motown przyszli Jacksonowie. Trochę starszy już pan z dużą dozą humoru opowiada o chwilach, w których Michael śpiewał, grał i występował.

 

 - Jego życie piękne. Osiągnął wszystko, czego chciał - powiedział Gordy. - Stał się niekwestionowanym królem popu. (...) Uwielbiał przede wszystkim swoich fanówOkreślenie król popu to dla niego za mało. Jest najwspanialszym twórcą rozrywki, jaki kiedykolwiek żył.

Jego słowa spotkały się z owacją na stojąco.

 

Godz. 20.08 -"Miałem nadzieję, że nie doczekam takiego momentu, ale wiem, że Bóg jest dobry. Musiał potrzebować go o wiele bardziej. Michael kocham Cię i mówiłem Ci to wiele razy" - rzekł widocznie wzruszony Stevie Wonder i wykonał piosenkę Quincy Jonesa.

 

 

Stevie Wonder żegna Króla Popu

 

 

 

Godz. 20.17 - Słowa szacunku dla Michaela Jacksona wyrazili koszykarze Kobe Bryant i Magic Johnson. Drugi opowiedział anegdotę: został zaproszony do domu Jacksona, a ten poczęstował go kurczakiem z KFC, co bardzo zdziwiło sportowca. "To jest święto jego życia" - powiedział na koniec.

 

Ciarki przeszły mi po plecach, gdy na scenę weszła fantastyczna i ciężarna Jennifer Hudson. Wokalistka dała naprawdę przemujący wsytęp.

 

 

Godz. 20.27 -W rolę mówcy wcielił się pastor i działacz społeczny Al Sharpton. Stanowczo podkreślał, że to dzięki Michalowi karierę zrobiła Oprah Winfrey czy Tiger Woods. To dzięki niemy Amerykanie wybrali na swojego prezydenta osobę czarnoskórą. "Michael nigdy nie przestał podążać swoją drogą". Następnie złożył kondolencje na ręce matki zmarłego i podziękował.

 

Dziwne, że w czasach kampanii prezydenckiej Obamy nikt nie przypisywał mu aż takich zasług. Co więcej - nikt nawet o nim wówczas nie wspomniał. Absolutnie nie chcę odbierać mu zasług, ale mówienie teraz takich rzeczy zalatuje nieszczerością. Po śmierci wszyscy mają dużo przyjaciół...

 

 

Zaraz po przemówieniu pastora pojawił się John Mayer, który oddał hołd mistrzowi grą na gitarze.

 

Godz. 20.40 - Nad trumną Jacksona po raz pierwszy przemawia kobieta - Brooke Shields. Aktorka i przyjaciółka zmarłego piosenkarza była wyraźnie wzruszona i ze łzami w oczach opowiadała o silnej więzi, jaka ich łączyła. "Oboje rozumieliśmy, jak to jest być w blasku fleszy od najmłodszych lat. Oboje bardzo szybko musieliśmy dorosnąć, ale razem byliśmy dwójką dzieciaków, które dobrze się bawią".

 

Brooke powiedziała, że ulubiona piosenka Jacksona to "Smile" Chaplina i to właśnie ten numer został wykonany zaraz po przemówieniu aktorki przez brata Michaela, Jermaine'a Jacksona.

 

 

"25 czerwca i niebo i ziemia zatrzymały się, by powiedzieć o Michaelu Jacksonie. Doskonale wykonał swoją pracę"  - powiedział Martin Luther King III. - "Połączył świat w braterstwie. Zawsze troszczył się o ludzi" - dodała jego siostra. Zaraz po nich do głosu doszła członkini kongresu i przedstawicielka organizacji zrzeszających Afroamerykanów Sheila Jackson.

 

"Ludzie są niewinni, dopóki nie udowodni im się wini" - powiedziała wyraźnie pijąc do oskarżeń pod adresem Jcksona.

 

Po jej przemówniu na scenie pojawił się Usher, który wręcz nie mógł wydusić z siebie słowa z powodu wzruszenia, jednak pięknie zaśpiewał.

 

 

Czy mały chłopiec możee wiedzieć, co znaczy kogoś stracić i chcieć powrotu tej osoby - zastanawiał się na głos Smokey Robinson, która napisał "I want you back". Okazało się, że 10-latek może to uczynić i tym sposobme ten kawałek stał się jednym z wielu przebojów Jacksons 5.

 

"Będzie żył po wieki wieków. Jednym z największych błogołsawieństwa mojego życia było poznanie rodziny Jacksonów i Michaela. Wierzę, że to nie koniec, a mój brat znajduje się w miejscu, w którym będzie żył wiecznie. Tu też będzie żył wiecznie".

 

Co prawda nie 10 a 12-latek zaśpiewał w hołdzie Jacksonowi, ale piosenkę swojego idola. Tę samą wykonał w finale brytyjskiego "Mam talent".

 


 

Zwieńczeniem gali było wspólne wykonanie legednarnej "We are the world" i "Heal the world". Na scenie pojawiły się nawet dzieci Jacksona. Rodzina podziękowała wszystkim za wsparcie.

 

"Odkąd się urodziłam, tatuś był najlepszym ojcem, jakiego można sobie wyobrazić. Chcę tylko powiedzieć, że bardzo go kocham" - powiedziała na sam koniec córka Michaela Jacksona, Paris. Mówiła szczerze.

 


 

 

Więcej o:
Komentarze (79)
Świat pożegnał Michaela Jacksona
Zaloguj się
  • morelka

    Oceniono 42 razy 40

    A myslalam, ze uda mi sie powstrzymac placz...ze bede "twarda".....nie udalo sie, plakalam jak dziecko. Wzruszenie dalo jeszcze wiekszy upust po przerazajaco smutnych slowach jego coreczki. Byl nie tylko wspanialym artysta ale i ojcem, ktory umial swoja wrazliwosc przekazac swoim dzieciom.
    Swiat pierwszy raz dokladnie zobaczyl twarze tych 3 sierot i widac, ze dobrze sa wychowane....Michaelu, w moim sercu pozostaniesz na zawsze!!!
    Byles, jestes i bedziesz WIELKI!!!!!!!!!

  • memesik.

    Oceniono 37 razy 35

    płakałam, bardzo płakałam, najbardziej jak wypowiadała się córka Michaela, "Ever since I was born daddy was the best daddy ever & I just want to say...that I love him" - piękne słowa naprawdę. życzę jego dzieciom jak najlepiej, chociaż teraz na pewno nie będzie im łatwo.

  • kabrit

    Oceniono 43 razy 35

    RIP Michael [*]
    dla fanów wciąż żyjesz

  • vampirka

    Oceniono 38 razy 34

    Piękne pożegnanie! Nie chciałam płakać,ale...łzy same mi leciały.A kiedy Paris wypowiedziała te słowa,to już beczałam jak dziecko :(

  • beeeeee

    Oceniono 35 razy 31

    on jak Elvis.. nigdy nie umże [*] naprawdę tworzył piękną muzykę..

  • jagi

    Oceniono 54 razy 30

    Michaelku,...pisząc to ,..płaczę..teraz już jesteś na Sądzie Bożym,...patrzysz na nas z tamtej strony,..być może,...widzisz mnie,Polkę,Twoją fankę,...która doceniała nie tylko Twoją muzykę,ale również,Ciebie,jako człowieka,Twoją wrażliwość,delikatność i to,że nigdy nie dorosłeś,bo tylko dzieci,w dzisiejszych czasach mają szczere i dobre serca!Michaelku,...postaram się,...nie płakać ,ponieważ,...podobno,...dusza,osoby która odeszła,...bardzo cierpi,...gdy ktoś płacze po jej odejściu,...a ja nie chcę,...ażebys nadal cierpiał,...

  • maya

    Oceniono 34 razy 28

    gdy przemówiła jego córka... łzy zaczęły ciurkiem mi z oczu lecieć ; ((
    piękne pożegnanie ; ( [*]

  • skrzacina

    Oceniono 27 razy 27

    Jego córka była taka.. naturalna. Widać że go naprawdę kochała. ;( . Jego dzieci będą mieli teraz najgorzej, nie my fani. Oni nie mają już ani taty ani mamy (przecież oddała ja Michaelowi), media bd. tylko patrzeć jak oni się rozwijają, wszyscy bd. dla nich "mili" bo chcieliby tylko ich pieniędzy. Oby jego dzieci miały prawdziwe dzieciństwo. ;( . I też nierozumiem, jak taki wielki człowiek może się zmieścić w takiej małej trumnie. ;(
    Rest in peace. [*] .

  • fosforowa

    Oceniono 32 razy 26

    cholera, jak my sobie bez Niego poradzimy?!
    On chciał wszystkich ludzi ze sobą połączyć,
    a teraz?

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX