Britney nie była gotowa na powrót?

Były menedżer gwiazdy twierdzi, że nie była ona gotowa do tego, by wracać na scenę. Póki co, Britney udowadnia co innego.

 

Johnny Wright, były menedżer Britney Spears, był z nią podczas jej załamania nerwowego. Obserwował wtedy jej życie prywatne. Dziś twierdzi, że nie powinna wracać na scenę tylko dlatego, że zapragnęła kolejnych sukcesów. Według niego nie była na to gotowa.

Chcę, by Britney była szczęśliwa. Dopiero później życzę jej powrotu do biznesu i kariery. Przekonano ją na siłę, że powrót na scenę będzie najlepszą terapią dla niej, a to przecież bzdura - powiedział Wright magazynowi "The Sun"

A może jednak powrót posłuży Britney? Póki co radzi sobie świetnie. Daje fantastyczne, szczegółowo zaplanowane występy, a jej single i płyta bardzo dobrze się sprzedają. Oby tak dalej!