Geri słyszy głosy!

Ale stara się je olewać...

 

Z czym zawsze wam się kojarzyła Geri? Plotkowi z niegrzeczną spicetką, która na początku swojej kariery lubiła opowiadać pieprzne kawały i zwierzać się z doświadczeń seksualnych.

 

Z czasem jednak jej wizerunek się zmienił. Przez pewien czas wszystkim się kojarzyła jako wysportowana sztunia, a później atrakcyjna mamuśka. Tymczasem w głowie Geri chodziły różne myśli ale na pewno nie takie, że jest atrakcyjną mamuśką...

 

Gwiazda nie mogła zaakceptować swojego ciała. Zaczęła poważnie chorować. Dopadła ją bulimia. Przez lata walczyła z chorobą, aż wreszcie udało się. Dziś gwiazda twierdzi, że znowu czuje się seksowna, zgrabna i wysportowana. Z tego powodu zgodziła się na sesję w bikini dla magazynu "Hello!"

 

Ludzie myślą, że jestem pewna siebie, ale jak wszystkie kobiety, gdy mam się rozebrać publicznie, nagle zdaję sobie sprawę ze wszystkich moich niedoskonałości. Nie chciałam być fotografowana w bikini przez 7 lat i nie sadzę, żebym jeszcze kiedyś rozebrała się przed kamerą. W tym momencie trochę się zaokrągliłam po trasie koncertowej i myślę, że pokazanie się światu taką jaką jestem, a nie taką jaką się zdaję po morderczej serii ćwiczeń i diet, było dla mnie wielkim przełomem.

 

Jednak to nie oznacza końca problemów gwiazdy. Geri twierdzi, że wciąż słyszy głosy, które wprawiają ją w kompleksy:

 

Wcześniej walczyłam, żeby moje ciało było piękniejsze, ale nawet w najlepszych momentach mój wewnętrzny głos mówił, że nie jestem wystarczająco dobra. Ten głos pozostał, ale wreszcie zdałam sobie sprawę z jego istnienia i dzięki temu już umiem go zagłuszyć.