Justin Timberlake boi się swojej mamy!

Obawia się, że dostanie klapsa?

 

Justin Timberlake twierdzi, że nie daje się łatwo zastraszyć, ale przy swojej mamie Lynn nadal czasem skacze mu adrenalina. Artysta powiedział prasie:

 
Staram się nie bać niczego, ale nadal boję się swojej mamy. Z drugiej strony wydaje mi się, że niejeden dorosły mężczyzna boi się matki.
 

Zapytany, jaką najlepszą radę dała mu kiedykolwiek mama, powiedział:

 
Mówiła: odpowiadaj, jak cię o coś pytam, a kiedy chciałem dopowiedzieć, zawsze słyszałem: siedź cicho, jak do ciebie mówię!
 
Pomimo wszystko Justin zapewnia, że bardzo kocha swoją mamę, ponieważ to dzięki niej został muzykiem:
 
Jednym z moich idoli z dzieciństwa był Michael Jordan, ale moja mama twierdziła zawsze, że fakt, iż on gra w kosza lepiej, niż ktokolwiek inny na świecie wcale nie znaczy, że jest lepszy od wszystkich, a jedynie, że gra od nich lepiej w kosza. Ona zawsze wiedziała, że mam talent muzyczny i chciała mnie ukierunkować w tą stronę. To dzięki niej jestem dziś tym, kim jestem.
 


Wychodzi na to, że gdyby Justin zrobił po swojemu, to zostałby koszykarzem?? Wniosek płynie z tego jeden - słuchajcie swoich mam! One wiedzą, co mówią!

 

 

 

MK

 

 

 

Więcej o: