Angelina Jolie: mówi otwarcie o samookaleczeniach

Chce pomóc innym ludziom, którzy zmagają się ze swoimi demonami.

 

Angelina Jolie zdecydowała się mówić otwarcie o swojej dawnej skłonności do okaleczania się, aby pomóc innym ludziom, którzy mają podobne problemy. Gwiazda w wielu wcześniejszych wywiadach wyznawała, że w przeszłości nacinała sobie skórę na ramionach, aby w ten sposób radzić sobie z depresją. Dziś, choć sama zdołała już uporać się ze swoimi problemami, twierdzi, że nie żałuje szczerości, z jaką wypowiadała się o swojej przypadłości w przeszłości i ma nadzieję, że w ten sposób zdołała pomóc innym. Ostatnio Angie powiedziała prasie:

 

Zdecydowałam się mówić otwarcie o pewnych moich problemach z przeszłości przede wszystkim dzięki świadomości, że mam je już za sobą. Zdawałam sobie sprawę, jak wiele osób czyni sobie podobną krzywdę i miałam nadzieję, że przyznając się, dodam im siły. Istotą wywiadu jest przecież to, że człowiek opowiada o własnym życiu i błędach, jakie popełnił. Przyznając się do tego, że w przeszłości robiłam różne mroczne rzeczy, pokazuje, że jestem zwykłym człowiekiem. Wierzę, że mówienie o tych sprawach jest czymś dobrym.

 

Jak się okazuje, hollywoodzkie gwiazdy jedynie na zdjęciach są zawsze piękne i nieskazitelne. Gdy milknie gwar fotografów i gasną flesze, gasną również uśmiechy i na pierwszy plan powracają te same problemy, z jakimi każdego dnia muszą zmagać się wszyscy ludzie, a czasem nawet znacznie poważniejsze. Niesamowite, jakże często zapominamy o tym, patrząc na twarze śmiejące się do nas z okładek kolorowych czasopism.

 

MK