Horror w domu Britney Spears!

Kolejna awantura w domu Britney. Były łzy, krzyki i groźby. Nie zabrakło również pościgu samochodowego. Ta rodzina jest jakaś nienormalna.

Horror w domu Britney Spears! Przyjaciel odradzał Britney związek z paparazzo Kolejna awantura w domu Britney. Były łzy, krzyki i groźby. No i pościg samochodowy! Przyjaciel usiłował wybić Britney z głowy jej nowego faceta Adnana Ghaliba. Zaczęło się niewinnie. Britney wracała ze swoim przyjacielem Samem Lufti do swojej posiadłości w Beverly Hills, kiedy rozmowa zeszła na temat jej nowego faceta Adnana Ghaliba. Sam poradził piosenkarce, by przestała się z nim spotykać, bo paparazzo wyraźnie ją wykorzystuje i zależy mu tylko na jej prywatnych zdjęciach. Mądra rada do Britney nie trafiła - artystka wpadła w histerię, wybiegła z płaczem ze swojego samochodu, usiadła na krawężniku przed swoją posiadłością i, ściskając pieska Londona, zaczęła płakać. Britney zadzwoniła do Ghaliba, który czym prędzej wsiadł w samochód i kilkanaście minut później stał już pod bramą osiedla Spears. Niestety, nie został wpuszczony - Sam zabronił. Miał chwilę czasu na przeczytanie nowych wiadomości w swoim telefonie. Paparazzi uchwycili jedną od Luftiego: Jesteś szalonym mordercą! Jeśli nie przestaniesz się z nią spotykać, zabijesz ją! Decyzja należy do ciebie! Musisz zerwać z nią wszystkie kontakty! Do Ghaliba najwyraźniej to nie dotarło, bowiem już po chwili próbował wedrzeć się na teren posiadłości Britney, taranując bramę swoim samochodem. Wtedy strażnicy wezwali policję. Niestety, gdy funkcjonariusze zjawili się na miejscu, po Adnanie nie było już śladu. Chwilę wcześniej Britney w towarzystwie paparazzo Fillipe opuściła swój dom, a Ghalib ruszył za nimi w pościg. Pościg zakończył się na Sunset Blvd, gdzie Adnan zablokował samochód piosenkarki i przy okazji cały ruch na drodze. Britney przesiadła się do jego samochodu i obydwoje odjechali z zawrotną prędkością w nieznanym kierunku. Fillipe ruszył w pościg za parą. Udało mu się ich złapać tylko dlatego, że Adnan złapał gumę... Britney wróciła do domu chwilę po pierwszej w nocy. Oczywiście nie sama, lecz z Samem, Adnanem i Fillipe.

 

Zaczęło się niewinnie: Britney wracała ze swoim przyjacielem Samem Lufti do swojej posiadłości w Beverly Hills, kiedy rozmowa zeszła na temat jej nowego faceta Adnana Ghaliba. Sam poradził piosenkarce, by przestała się z nim spotykać, bo paparazzo wyraźnie ją wykorzystuje i zależy mu tylko na jej prywatnych zdjęciach. Mądra rada do Britney nie trafiła - artystka wpadła w histerię, wybiegła z płaczem ze swojego samochodu, usiadła na krawężniku przed swoją posiadłością i, ściskając pieska Londona, zaczęła płakać.

 

 

W takich chwilach kobieta potrzebuje wsparcia bliskiej osoby. Niestety Sam, z którym dopiero co zakończyłą ostrą wymianę zdań, nie nadawał się do tej roli. Britney zadzwoniła więc do Ghaliba, który czym prędzej wsiadł w samochód i kilkanaście minut stał już pod bramą osiedla Spears. Niestety nie został wpuszczony - Sam zabronił.

 

Podczas gdy strażnicy próbowali porozmawiać z Samem, Adnan miał czas na przeczytanie nowych wiadomości w swoim telefonie. Paparazzi uchwycili jedną z nich, której autorem jest Lufti:

 

Jesteś szalonym mordercą! Jeśli nie przestaniesz się z nią spotykać, zabijesz ją! Decyzja należy do ciebie! Musisz zerwać z nią wszystkie kontakty!

 

Do Ghaliba najwyraźniej to nie dotarło, bowiem już po chwili próbował wedrzeć się na teren posiadłości Britney taranując bramę swoim samochodem. Wtedy strażnicy wezwali policję. Niestety gdy funkcjonariusze zjawili się na miejscu po Adnanie nie było już śladu, bowiem chwilę wcześniej Britney, w towarzystwie paparazzo Fillipe, opuściła swój dom, a Ghalib ruszył za nią w pościg.

 

Pościg zakończył się na Sunset Blvd, gdzie Adnan zablokował samochód piosenkarki i przy okazji cały ruch na drodze. Britney przesiadła się do jego samochodu i obydwoje odjechali z zawrotną prędkością w nieznanym kierunku. Fillipe, który zajmował miejsce pasażera w Mercedesie Britney, przesiadł się na siedzenie kierowcy i ruszył w pościg za parą. Udało mu się ich złapać tylko dlatego, że Adnan złapał gumę...

 

W międzyczasie w domu Britney zjawił się jej ojciec, którego ochrona początkowo również nie chciała wpuścić na teren posesji. Kilka minut później dołączyła do niego mama artystki - Lynn Spears. Kilka minut po pierwszej w nocy, do domu wróciła sama Britney wraz z Samem, Adnanem i Fillipe. Nie ma to jak rodzinka w komplecie.

Więcej o:
Komentarze (175)
Horror w domu Britney Spears!
Zaloguj się
  • Gość: Gość

    Oceniono 1 raz 1

    BIEDNA ;(;(;( ALE WYJDZIE Z TEGO ,WIEM TO :)

  • Gość: Gość

    0

    będę jej sąsiadką :* :) :) :)

  • Gość: Gość

    0

    Kocham cie ! nieprzejmuj sie

  • Gość: Gość

    0

    MI JEST JEJ ZAL NIKT JEJ NIE CHCE POMUC TA KARIERA JA ZNISZCZYŁA I MY MUSIMY PRZYZNAC ŻE SŁAWA TO NIE JEST SZCZEŚCIE TO NIE JEST LOS NA LOTERI WYGRANY LUDZIE KTÓRZY MYŚLĄ ŻE BYC SŁAWNYCM TO JEST TO BO MOŻNA MIEC KASE NA WSZYSTKO NA SAMOCHUD NA UBRANIE NA FAJNEGO CHŁOPAKA ALE TE DZIEWCZYNY NOSZA KLAPKI NA OCZACH BO NIEZNAJĄ ŻYCIA.
    żEBY WEJŚĆ DO ŚWIATA SŁAWY TRZEBA BYĆ TWARDYM FIZYCZNIE I PSYCHICZNIE,BO JAK SIĘ JUŻ STANIESZ SŁAWNA TO NIKT CIE NIE BĘDZIE SZANOWAĆ WSZYSTY BĘDA TOBĄ SZARGAC BĘDA CIĘ WYKORZYSTYWAĆ TAK JAK BRYTNEY SPEARS KAŻDY BOGATY NANIĄ LECI DLACZEGO BO CHCE BYC JESZCZE BOGATSZY.

  • Gość: Gość

    0

    E tam to jest nudne!!!!!

  • Gość: Gość

    0

    ona jest nienormalna powinna sie leczyc...

  • Gość: Gość

    0

    Kazdy ma trudne zycie ale ja współczuje dzieciom Britney zamias wziasc sie wgars walczyc o to co miałą to ona woli cpac i siedziec w wariatkowie

  • Gość: Gość

    0

    ale ona wyglada jak ostatnie nieszczescie, co ona daje sobie po kanalach

  • Gość: Gość

    0

    no i co to po co wychodzila za takiego szmaciaża glupia ona jest nie lubie jej jak nie wiem Leb se kiedyś ogoliła do psychiatryka z nią hehe

Aby ocenić zaloguj się lub zarejestrujX