Britney chce zabić siebie i dzieci!

Napisała list pożegnalny i nosi go ciągle przy sobie! Pracownicy od niej odchodzą, bo boją się przebywać w jej otoczenu! Czy Britney skończy jak Elvis Presley?

 

Britney była wielką gwiazdą. Kiedyś. W ciągu ostatnich kilku lat obserwowaliśmy, jak powoli, ale systematycznie, staczała się na dno. Kiedy kilka dni temu wylądowała w szpitalu na oddziale psychiatrycznym mogliśmy oficjalnie uznać, że dopięła swego i jest już na dnie. Co dalej?

 

Pracownicy Britney opowiadają o swojej byłej pracodawczyni. Twierdzą, że piosenkarka jest nieobliczalna i natychmiast potrzebuje pomocy. Ponoć przez cały czas bali się, że pewnego dnia znajdą ją martwą, a jej dzieci będą leżały obok niej.

 

Według źródeł Spears napisała list pożegnalny do swojej rodziny i od tamtego czasu ciągle nosi go przy sobie. Nie wyobraża sobie życia bez synków i nie wyobraża sobie również, żeby dorastały prze Kevinie. To właśnie byłego męża obarcza winą za wszystkie swoje życiowe niepowodzenia. Ponoć wielokrotnie odgrażała się, że chce go zniszczyć odbierając mu dzieci. Jeśli nie uda jej się to na drodze sądowej, zabierze je ze sobą na inny świat. Właśnie z powodu tych słów byli pracownicy są tak zaniepokojeni listem, który nosi przy sobie piosenkarka. 

Więcej o: