Są dowody na zdradę męża Evy Longorii!

"Afera rozporkowa" z udziałem Tony'ego Parkera i modelki Alexandry Paressant rozkręciła się na dobre! Eva Longoria nadal stoi za mężem murem, ale francuska piękność postanowiła odtajnić wiadomości SMS, które Tony jej wysłał.

 

Dla przypomnienia, para kochanków miała spotkać się w lipcu na ślubie, a następnie w sierpniu w Paryżu i w październiku w San Antonio. Eva i Tony zaprzeczyli wszystkim doniesieniom o zdradzie, więc Alexandra postanowiła przejść do kontrataku, ujawniając cztery wiadomości w języku francuskim, które Tony wysłał jej we wrześniu:

Jestem w hotelu, odprężam się. Zobaczymy się w czwartek.

Jestem w Barcelonie, zadzwoń do mnie, gdy wrócisz.

Przyjdź, jestem w Park Hyatt.

Przyjdziesz czy nie? Chciałbym cię zobaczyć.

Szczerze powiedziawszy mieliśmy nadzieję na coś bardziej pikantnego. Równie dobrze Tony i Alexandra mogliby być tylko dobry przyjaciółmi, choć modelka zamierza udowodnić, że na przyjaźni się nie skończyło. Nie wiemy, dlaczego tak bardzo jej na tym zależy. Tymczasem przedstawiciel Evy Longorii oświadczył:

Te insynuacje są kompletnie, w 100% fałszywe i nieprawdziwe. Wszystkie sławne pary padają ofiarami tego typu zarzutów podczas trwania ich związku. Okazało się, że ta kobieta nie pierwszy raz wykorzystuje sportowców, by zyskać rozgłos wśród publiki.

Jak dowiedzieliśmy się, panna Alexandra to niezłe ziółko. Wcześniej była związana z brazylijskim piłkarzem Ronaldinho, nie szczędząc przy tym prasie różnych historyjek na jego temat. Brazylijczyk w końcu nie wytrzymał i z francuską pięknością nie tylko zerwał, ale także podał ją do sądu, oświadczając:

Przykro mi, widząc wszystkie te historie o mnie w mediach. To nic innego jak fałszywe informacje o moim prywatnym życiu i udawanym związku, które mogły źle wpłynąć na moją grę podczas Mistrzostw Świata. Moi prawnicy wytoczą proces przeciwko panie Paressant, by oczyścić moje imię.

Jak widać ponętna Alexandra aniołeczkiem nie jest. Czy związek Evy i Tony'ego przetrwa te ciężkie chwile?