Britney musi spłacić Kevina?

Rachunki Britney i Kevina nie są jeszcze wyrównane (dosłownie i w przenośni). Piosenkarka została zmuszona przez sąd do spłacenia długu eksmęża, które ten ma wobec swojego prawnika. Dlaczego?

 

Niestety takie jest u nich prawo. K-Fed jest winny swojemu prawnikowi jakieś 154 tysiące dolarów, z czego 120 zapłaci właśnie Britney. Sąd podjął taką decyzję po przeanalizowaniu sytuacji finansowej byłych małżonków i stwierdził, że ich dochody nie są porównywalne. Oczywiście Kevin zarabia mniej.

 

Dochody Britney zostały wnikliwie preśledzone i ze specjalnego raportu wynikało, iż wynoszą one ok. 740 tysięcy dolarów na miesiąc. Całkiem pokaźna sumka - w porównaniu z "marnymi" 35 tysiącami Kevina, robi wrażenie.

 

Sąd wziął pod uwagę tylko zarobki obojga, ale wydatków już nie, a Brit ma ich całkiem sporo. Jakieś 102 tysiące miesięcznie wydaje na rozrywki (prezenty, wakacje, wieczorne wyjścia), 16 tysięcy idzie na garderobę, 50 tysięcy na dom, 10 tysięcy na opłacenie rachunków, a "tylko" 6 tysięcy na dzieci.

 

W Stanach każdy ma prawo do prawnika, nawet jeśli oznacza to, że małżonek będzie musiał za niego płacić.