Zachary Quinto cierpiał na depresję

Niewiele brakowało, a nie zobaczylibyśmy Zachary'ego jako przerażającego Sylara w "Herosach". Chciał porzucić karierę aktorską tuż przed otrzymaniem tej roli. Dlaczego? Kryzys dał mu się ostro we znaki.

Zachary był załamany marnym rozwojem swojej kariery aktorskiej. Mała rólka tu, mała rólka tam, ale nigdy producenci nie zwrócili na niego większej uwagi i nie dali prawdziwej szansy wykazania się. Zachary tak wspomina tamten okres:

Byłem w głębokiej rozpaczy, doprowadzając się do stanu, w którym nie mogłem wstać z łóżka. Niedługo miałem przekroczyć 30-stkę, która jest znana jako burzliwy czas dla ludzi i walczyłem z przeszkodami w karierze, co było wyczerpujące. Pytałem siebie: "Jaki jest w tym wszystkim sens? Dlaczego wciąż jestem w tej grze?".


Jednak potem wszystko potoczyło się jak w bajce: Zachary dostał wymarzoną rolę (najpierw w "Herosach", potem w nowym "Star Trek"), jest sławny, bogaty i ma tłumy rozkrzyczanych fanek. Marzenia jednak się spełniają.