Jude Law i jego ciekawa teoria!

Jude Law doskonale wie, gdzie leżą przyczyny niebywałego powodzenia Wyspiarzy wśród amerykańskich kobiet. Nie chodzi o akcent, styl ubierania czy sposób chodzenia...

 

W jego opinii chodzi o słownictwo, jakiego używają Brytyjczycy. To właśnie ono sprawia, że kobietom zaczyna szybciej bić serce.

 

Na pytanie o źródło powodzenia swoich rodaków u kobiet, odpowiedział:

Być może chodzi właśnie o używane słowa. My często mówimy uroczy albo niegrzeczny. Wydaje mi się, że właśnie o to chodzi - mówi Jude Law.

Aż dziwne, że nie przyszedł mu do głowy specyficzny akcent brytyjski. Przecież to on jest identyfikatorem każdego Brytyjczyka poza granicami jego kraju.

 


Aktor na łamach New York Daily News przyznał również, że pogodził się z określaniem go obiektem westchnień i przystojniakiem:

 

To dość śmieszna sytuacja, bo to zawsze tak jest. Jeśli zostaniesz nazwany w jeden sposób, to wolałbyś inaczej. Kiedy znowu określą cię inaczej, to też nie jest do końca to. Urokiem dorastania jest fakt, że człowiek dojrzewa i zdaje sobie sprawę, że mówienie o nim w jakikolwiek sposób świadczy o zainteresowaniu ludzi jego osobą.

 

Ostatnio Jude Law zerwał na chwilę z wizerunkiem przystojniaka w garniturze i pojechał do Afganistanu szerzyć pokój. Odwiedził przede wszystkim placówki dyplomatyczne, ale też dzieci w sierocińcach. Ach ten Jude...

 

Więcej o: