Britney one more time

Czy Britney kiedyś przestanie nas zadziwiać? Jeszcze dwa dni temu zadowolona hulała w klubie, wczoraj obnosiła się z synkiem na ręku.

 

Zresztą obnosiła nie byle gdzie, bo na Bulwarze Robertson w Beverly Hills. To miejsce, w którym każda gwiazda może mieć pewność, że otoczy ją tłum paparazzich. Tak też stało się z Britney i w ten sposób możemy ją zobaczyć z miną pod tytułem "zatroskana mamusia". Mały Sean również nie wygląda na uszczęśliwionego.




Piosenkarka chyba nadal chce przekonać media i fanów (tak, jeszcze ich ma), że jest dobrą matką. Tylko czy ktoś jej uwierzy?