Josh Holloway nie lubi dostawać ciuchów za darmo

Oglądając telewizję można odnieść wrażenie, że hollywoodzkie gwiazdy stać na wszystko. Okazuje się jednak, że cały swój dobrobyt w postaci wielkich domów, sportowych samochodów i markowych ciuchów, zawdzięczają, nie sporym zarobkom, ale specjalnemu traktowaniu - czyli prezentom. Część z nich korzysta z tego ile może i przede wszystkim, póki może. Reszta jest niezmiernie podirytowana. Na przykład Josh Holloway - aktor, który w serialu "Zagubieni" wciela się w postać Sawyera.

 

Zanim Josh Holloway trafił do tego megapopularnego serialu , nie był zbyt sławny. Niewiele osób rozpoznawało go na ulicy, rzadko pojawiały się oferty ról w filmach i kampaniach reklamowych. A gdy aktor wchodził do sklepu, był traktowany jak każdy, dostawał towar po zapłaceniu za niego. Serial "Zagubieni" ("Lost") zmienił jednak jego życie. Otworzył furtkę do Hollywood.

 

Josh stał się sławny. Posypały się oferty filmowe i reklamowe. Sportowe auta, wielkie domy, markowe rzeczy - to wszystko było teraz na wyciągnięcie ręki.

 

Hollowaya najbardziej zdziwiło jednak co innego. Szybko okazało się, że nie ma na co wydać zarobionych pieniędzy. Gdy chciał wyjść z żoną na zakupy, do drzwi ich domu zadzwonił kurier oświadczając radośnie, że przywiózł im paczkę z markowymi ubraniami, za które nie muszą płacić - wystarczy, że Josh pokaże się w nich na ulicy.

 

Niestety (?) sytuacja taka zaczęła się powtarzać i w końcu w domu Hollowayów zaczęło zwyczajnie brakować miejsca. Zdenerwowany i podirytowany aktor poprosił producentów odzieży, by nie przysyłali mu więcej niczego do domu. Aktor jest zaskoczony, że teraz tak wiele dba o to, żeby miał się w co ubrać. Wcześniej, gdy nie grał jeszcze w "Zagubionych", nikt nie zwracał na niego uwagi.

 

To tylko jeden z wielu przykładów traktowania gwiazd na specjalnych warunkach. Darmowe ciuchy, zniżki na samochody, wzrost wartości mieszkania, w którym mieszkały itd. Można by długo wymieniać. Ten przypadek zwrócił jednak naszą uwagę na coś innego - skoro nie na potrzeby zwykłych śmiertelników, to na co swoje pieniądze wydają ludzie z Hollywood?