Josh Holloway - omal nie zginął na planie "Zagubionych"

Serialowy Sawyer to przykład faceta, który niczego się nie boi. Josh Holloway przyznał jednak, że prywatnie nie jest nieustraszonym i obawiał się, że może zginąć podczas kręcenia kilku dość ryzykowanych ujęć na planie serialu "Zagubieni".

 

Oto szczegóły wstrząsających wyznań aktora.

Najbardziej zabawną i przerażającą rzeczą był odcinek, kiedy byłem na tratwie, która wyleciała w powietrze. Nosiłem na sobie podbite żelazem buty i jeansy. Miałem być postrzelony w jedno ramię i musiałem przepłynąć kawał drogi przez ocean, by przyciągnąć Michaela z powrotem na tratwę. Był środek nocy. Bałem się, że utonę i czułem się jak przynęta na rekiny.

Czyżby skąpi producenci "Zagubionych" oszczędzali na dublerach?

 

Wspominaliśmy wcześniej, że Josh powoli powraca do kariery modela. Zapytany o to, jakie było najdziwniejsze zdjęcie, do którego pozował, odpowiedział.

To była reklama piżam. Piżamy miały różne nadruki ze zwierzętami i nasze włosy były stylizowane tak, by wyglądały jak u tych zwierząt. Skończyłem z nadrukiem z krową i włosami ułożonymi w małe rogi. To pojawiło się tylko w Europie, całe szczęście, więc moi przyjaciele nie widzieli tego.

Sawyer w piżamie z krową? So sweet!