Britney Spears kłóci się z mamą

O tym, że między Britney Spears, a jej mamą źle się układa już pisaliśmy. Wygląda jednak, że konflikt przybiera na sile. Wokalistka (jeszcze) odwiedziła wprawdzie Lynne Spears, ale tylko po to, żeby wręczyć jej list od prawnika, w którym "ostrzega się ją, żeby nie zbliżała się wnuków". Zawsze mówimy - z rodziną, to tylko na zdjęciu.

Co ciekawe Britney odnalazła mamę za pomocą paparazzi. Ochroniarze piosenkarki zapytali koczujących pod jej domem "łowców sensacji" - czy nie wiedzą gdzie przebywa matka Britney. Dla fotoreporterów to była "bułka z masłem". Szybko dali Britney cynk. Ta chwyciła obu synów, wpakowała ich do Mercedesa i ruszyła na plan programu dla dzieci, gdzie występuje jej młodsza siostra - Jamie Lynn. Tam znalazła matkę. Wręczyła jej papiery. I odjechała zostawiając chmury kurzu. Mama Britney była w szoku.

O co poszło? Piosenkarka nie może wybaczyć matce, że wpakowała ją na przymusowy odwyk do spółki z K-Fedem i ex-menadżerem, plus odwiedzała wnuki w domu znienawidzonego męża Britney. Na dobitkę gwiazda zarzuca mamie, że bierze różne medykamenty, które zaburzają jej świadomość. Dlatego woli, żeby nie zbliżała się do jej dzieci.