Hermiona woli poliglotów

Czas na moralizatorskiego newsa z cyklu "Dlaczego warto uczyć się języków obcych". Nie, nie chodzi tu o roztaczanie kolejnej świetlanej wizji Wielkiej Emigracji Zarobkowej IV RP 2007. Emma Watson, odtwórczyni roli najlepszej przyjaciółki Harry'ego Pottera - Hermiony Granger, wyznała, że preferuje chłopaków mówiących wieloma językami. Na liście standardowych wymagań nie znalazł się o dziwo samochód i willa na Hawajach, gdyż zapewne aktorkę samą stać na takowe.

Nie mam jakiegoś określonego typu, ale lubię chłopaków, którzy uprawiają sport i uwielbiam, kiedy potrafią mówić dwoma lub trzema językami obcymi.

17- letnia Emma zasypywana jest listami miłosnymi od swoich wielbicieli. W marcu przeżyła w szkole niemiłe spotkanie z szalonym fanem - po tym zdarzeniu jej udział w dalszych częściach filmu o przygodach młodocianego czarodzieja stanął pod sporym znakiem zapytania. Młoda aktorka miała już dość sławy, nagabujących ją wielbicieli oraz zaszufladkowania jako "dziewczyna z filmu o Harrym". Nie przekonywało jej nawet proponowane honorarium w wysokości 3,9 miliona dolarów. Pojawiały się także głosy, by dać szansę wykazania się jakiejś młodszej aktorce w roli Hermiony. Przedstawiciel Warner Bros powiedział jednak: "Jesteśmy wyjątkowo pewni, że Emma powróci w szóstym i siódmym filmie". I nie pomylił się, aktorka potwierdziła w końcu swój udział:

Zdecydowanie zamierzam to zrobić. Mogłabym wystąpić w Harrym Potterze za nic. To nie ma nic wspólnego z pieniędzmi.

Rozpoczęcie zdjęć do "Harry Potter i Książę Półkrwi" planowane jest pod koniec tego roku, a tymczasem już za 12 dni zagości w naszych kinach "Harry Potter i Zakon Feniksa".

 

Emma cechuje się nie mniejszym zapałem do nauki niż mózgotron Hermiona. Ma ambicje studiować filozofię na uniwersytecie w Cambridge, jednak ciężko jej pogodzić pobyt na planie filmowym z nauką historii sztuki, geografii i literatury angielskiej.