Richie Sambora podupadł na zdrowiu

Pamiętacie tego przystojnego bruneta - gitarzystę Bon Jovi? Ma poważne kłopoty. Nieszczęścia chodzą parami - tak było w jego przypadku. Związek z przepiękną Denise Richards legł w gruzach, rozwód z gwiazdą "Dynastii" Heather Locklear się sfinalizował, a na końcu jego ojciec zmarł na raka płuc. Wszystko spadło na niego w minionym roku. Efekt? Richie Sambora teraz trafił do kliniki w Los Angeles. Diagnoza? Ogólne pogorszenie stanu zdrowia.

 

I nie ma się co dziwić na jego miejscu każdy by "podupadł". Nawet taki postawny facet jak Richie. Na szczęście rockman nie jest sam. Ma przy sobie oddanego kumpla, który dobrze rozumie co przeżywa Richie i wyklarował sprawę magazynowi "People".

Myślę, że to kulminacja tych wszystkich złych rzeczy. W końcu Richie zrozumiał, że musi o siebie zadbać. A przez długo zajmował się tylko innymi. Nadszedł czas, żeby z tym skończyć. I radzić sobie z własnymi problemami.

Richiemu życzymy powrotu do zdrowia. Z takim kolegą psychologiem-amatorem powinien dać sobie radę.