Tragedia na torze. Nie żyje znany motocyklista

Czarny tydzień sportów motorowych. W poniedziałek na torze w Las Vegas zginął kierowca IndyCar - Dan Wheldon.

Podczas wyścigu o Grand Prix Malezji na torze Sepang, Włoch Marco Simoncelli stracił panowanie nad motocyklem, po czym uderzyło w niego dwóch innych zawodników. Zmarł w szpitalu. Miał 24 lata.

Marco Simoncelli był typowany na gwiazdę tego sportu, mimo młodego wieku wielokrotnie stawał już na podium. Tragiczna wiadomość przychodzi w dniu pogrzebu, Dana Wheldona, kierowcy który zginął w ubiegły poniedziałek na torze w Las Vegas. To czarny tydzień sportów motorowych.

 

 

Zobacz także:

Najtragiczniejszy karambol od lat. Nie żyje gwiazda

Maryla Rodowicz nie jest już blondynką

Kwaśniewski się odchudza