Michalczewski: Kiedyś byłem głupi i prymitywny!

Miewałem cztery narzeczone naraz!

 

Zaskakujące wyznania Tigera. Bokser twierdzi, że jego obecna żona jest pierwszą kobietą, której nie zdradził.

Polskie gwiazdy mają pewien poważny problem. Bardzo często konfesjonał mylą z popularnymi gazetami. Liczą, że jeśli wyznają opinii publicznej swoje grzechy, będą ich żałować, obiecają poprawę i poproszą o pokutę, to otrzymają od nas rozgrzeszenie. Taką taktykę przyjęło już kilka polskich gwiazd, w tym Dariusz Michalczewski.

Kiedyś byłem uzależniony od kobiet. Basia jest pierwszą kobietą, której nie zdradziłem. Wiem, że niewierność jest brzydka, ale kiedyś byłem głupi i prymitywny. Miewałem cztery narzeczone naraz. To było modne i cool. Mieszkałem w Hamburgu, byłem mistrzem świata i myślałem, że wszystko mi wolno. Że nie ma większego dżolero ode mnie. Teraz się tego brzydzę (...)Basia może utyć, obciąć się na łyso, a ja i tak będą ją kochał. I ona to doskonale wie - zdradził Michalczewski w rozmowie z "Galą".

Mieć cztery narzeczone to było modne i cool? Dobrze wiedzieć co jest modne w Niemczech. A Darkowi radzimy, żeby następnym razem z tego typu wyznaniami udał się do konfesjonału, a nie do gazety. Naprawdę nie ma się czym chwalić...