Ewelina Flinta: Lepiej nie foszyć!

Ewelina Flinta radzi młodym wokalistom, by nie gwiazdorzyli.
Złota rada Flinty Ewelina Flinta radzi młodym wokalistom, by nie foszyli. Ewelina Flinta radzi młodym wokalistom, by nie foszyli. Jej zdaniem to właśnie przez fochy Nina Kodorska tak wcześnie odpadła z programu "Fabryka Gwiazd". Sama Ewelina Flinta popularność zdobyła dzięki programowi "Idol". Wokalistka była wówczas o krok od zwycięstwa, ale przegrała z Alą Janosz. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że przegrana wyszła jej tylko na dobre. Flinta nie musiała spieszyć się z wydaniem płyty i po latach udało jej się wypracować swoją pozycję w polskim show-biznesie. "Idola" już nie ma, ale jest "Fabryka gwiazd". Co Ewelina sądzi na temat tego programu? - Oglądałam parę odcinków "Fabryki gwiazd". Dobrze, że powstają takie programy, ale nie podobało mi się, że "FG" była poniekąd reality-show. Jeśli chodzi o uczestników to najbardziej przypadli mi do gustu Nick Sinckler, Marta Maćkowska, Roman Lasota i Nina Kodorska. Romana poznałam już jakiś czas temu podczas festiwalu w Szwecji. Lasota ma bardzo oryginalną barwę głosu. Do tego jest sympatyczny i przystojny. Podobała mi się też Nina Kodorska. Czemu tak wcześnie odpadła? Pewność siebie jest ważna, ale lepiej nie foszyć - powiedziała w rozmowie z Plotkiem Ewelina. Dotychczas Flinta nagrała dwa solowe albumy. Piosenkarka ma na swoim koncie dwa wielkie przeboje - "Żałuję" oraz "Nie kłam, że kochasz mnie", ale nie spoczywa na laurach i już szykuje się do wydania kolejnej płyty. Jak powiedziała nam Ewelina, jej nowy album ukaże się już w przyszłym roku i będzie dominowała na nim muzyka popowo-rockowa.

 

Sama Ewelina Flinta popularność zdobyła dzięki programowi "Idol". Wokalistka była o krok od zwycięstwa, ale to ostatecznie Ala Janosz wygrała kontrakt płytowy. Z perspektywy czasu można stwierdzić, że przegrana wyszła jej tylko na dobre. Flinta nie musiała spieszyć się z wydaniem płyty i po latach udało jej się wypracować swoją pozycję w polskim show-biznesie.

 

"Idol" już nie ma, ale jest "Fabryka gwiazd". Co Ewelina sądzi na temat tego programu?

 

Oglądałam parę odcinków "Fabryki gwiazd". Dobrze, że powstają takie programy, ale nie podobało mi się, że "FG" była poniekąd reality-show. Jeśli chodzi o uczestników to najbardziej przypadli mi do gustu Nick Sinckler, Marta Maćkowska, Roman Lasota i Nina Kodorska. Romana poznałam już jakiś czas temu podczas festiwalu w Szwecji. Lasota ma bardzo oryginalną barwę głosu. Do tego jest sympatyczny i przystojny. Podobała mi się też Nina Kodorska. Czemu tak wcześnie odpadła? Pewność siebie jest ważna, ale lepiej nie foszyć - powiedziała w rozmowie z Plotkiem Ewelina.

 

Dotychczas Flinta nagrała dwa solowe albumy. Piosenkarka ma na swoim koncie dwa wielkie przeboje - "Żałuje" oraz "Nie kłam, że kochasz mnie", ale nie spoczywa na laurach i już szykuje się do wydania kolejnej płyty. Jak powiedziała nam Ewelina, jej nowy album ukaże się już w przyszłym roku i będzie dominowała na nim muzyka pop-rockowa.

 

Ewelina Flinta: tęsknię za nowymi piosenkami