Cielecką ciągnie do Chyry

A wilka do lasu.

 

Związek Magdy Cieleckiej i Andrzeja Chyry to było pasmo rozstań i powrotów. Jak twierdzą znajomi pary, był to bardzo burzliwy związek. Całe szczęście aktorzy swoimi problemami nie dzielili się z prasą jak Doda i Majdan, dlatego o wielu konfliktach opinia publiczna po prostu nie wiedziała. Docierały do nas tylko informacje o tym, że Magda bardzo często wyprowadzała się od Andrzeja, a po paru dniach do niego wracała. On z kolei nawet będąc jej partnerem, nie unikał spotkań i pocałunków z innymi kobietami.

 

Parę miesięcy temu para rozstała się, a Magda znalazła pocieszenie w ramionach młodszego od siebie aktora Łukasza Garlickiego. "SE" spotkał w piątek parę na jednej z imprez. Początkowo Magda była wpatrzona w Łukasza i wyglądała na szaleńczo zakochaną. Do czasu. Gdy na imprezie pojawił się jej były facet Andrzej Chyra, aktorka zmieniła obiekt pożądania. Zaraz pobiegła do Andrzeja i zaczęła do uwodzić. Co zrobił Łukasz? Polecił za nią. Aktor czuł się nieswojo, ale musiał jakoś dostosować się do sytuacji. Jak pisze "SE" tym razem urok i czar Magdy nie zrobił już na Andrzeju większego wrażenia.

 

Ach, to życie warszawskich elit...