Mroczek i Herbuś muszą nauczyć się angielskiego!

Inaczej nie zrobią międzynarodowej kariery.

 

O tym, że Marcin i Edyta wygrali tegoroczną edycję tanecznej Eurowizji, wiedzą wszyscy. Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z tego, jak wiele drzwi otwiera takie zwycięstwo. Nasi reprezentanci powoli się o tym przekonują. "Fakt" dowiedział się, że do Mroczka i Herbuś już napływają pierwsze propozycje z zagranicy. Lada dzień para rozpocznie wielkie tournee po Europie, a może kiedyś i po świecie. Pierwszym krajem, który z pokazem odwiedzi nasza para będzie Litwa.

Wszystko pięknie, ale pojawił się pewien problem. Herbuś i Mroczek pięknie tańczą, ale ich angielski kuleje, o czym przekonaliśmy się podczas trwania konkursu Eurowizji. Nasza para powiedziała jedynie ze trzy zdania po angielsku i to jeszcze z błędami. Ponoć Edzia już zapowiedziała, że weźmie się za podszkolenie swojego angielskiego. Na lekcje z pewnością musi przejść się też Marcin.